Wczoraj jak już byłam pod ostrym gazem i nie chciało mi się tracić kolejnego dnia na napisanie jakiegoś syfnego opowiadania na blogu o Sułku moim idolu chłe chłe, napisałam wiersz, ponieważ moi wielbiciele pytają mnie tu i ówdzie o życiorys. Możecie nawet go zaśpiewać. Jedziem
W betoniarni w Pcimiu
Raz cię odlał ktoś
W waciaku i z petem
W gumofelcach gość
Disco Polo grało
Majster walnął pół
Wajchę nogą wdusił
I zjechałaś w dół
Tańcz Pustak tańcz
Na swym blogu się baw
Wprost na spotkanie kielni leć
Tańcz Pustak tańcz wielki bal sobie spraw
Nim nie zamuruje cię cieć
Sama tego chciałaś
Zamurują cię
Będziesz fundamentem
Pięknego WC
Tańcz Pustak tańcz
Na swym blogu się baw
Wprost na spotkanie kielni leć
Tańcz Pustak tańcz wielki bal sobie spraw
Nim nie zamuruje cię cieć
Czasem tak dla hecy
Lubię patrzeć jak
Na blogu pustaka
Skopiowany świat
Tańcz Pustak tańcz
Na swym blogu się baw
Wprost na spotkanie kielni leć
Tańcz Pustak tańcz wielki bal sobie spraw
Nim nie zamuruje cię cieć
Jak widzicie ten wiersz zawiera odrobinku autoironii ale i przestrogi. Morał z tej historii jest następujący: chłopa ze wsi można wygonić ale odwrotnie to ciężko. Czego i wam życzę chłe chłe


Komentarze
Pokaż komentarze