Postanowiłam ostatnio zrobić coś dla ludzkości. Wszak mój opinio -tfu -tfu rczy blog, pełen kopii wszelakich to za mało. I zaprosiłam całą paczkę do mnie na popołudniową degustację czyli kolacja ze śniadankiem, niekoniecznie w łóżku ale gdzie popadnie chłe chłe. I kiedy ich zaprosiłam i zaczęliśmy jak zwykle pić, w zasadzie kontynuowaliśmy bo my nie przestajemy, to zadałam pytanie co oni myślą żeby zapodać nasz przekaz w świat. Na myśli miałam konkretnie nasze przepisy na zaciery, oraz popularyzowanie szlachetnych postaw na ten przykład Walusia czy Genka i Jolki, oraz pokazywanie szujostwa jak na przykład Borkowiaka czy Ofelii 007 zgłoś się, co to doniosła ostatnio na mnie do MPO. No mówiąc krótko poczułam jakieś takie macierzyńskie instynkty względem świata, żeby szerzyć moje idee. Bo skoro ja edukuję i moje wpisy błyszczą na moim blogu ale tylko w rodzimym języku to dlaczego i inne narodowości nie mają się dowiedzieć o mnie i moich przygodach?
I po tym pytaniu oni zaczęli po kolei wypowiadać się na temat realizacji tego postulatu. Jako pierwszy głos zabrał Edek, woźny z mojej podstawówki którego wcześniej opisałam na swoim blogu. Dość bełkotliwym głosem, bo nawalony był już straszliwie, zaproponował coby wyprodukować metodami garażowymi, konkretnie u Walusia bo on takowy posiada, nalepki we wszelakich językach i wypuszczać na rynek bimberki własnej produkcji bo na tym ja się akurat znam. Moje przepisy na bimberki z ciastek, cukierków czy nawet starych toreb zamieszczać pod spodem tych nalepek i tym sposobem mój przekaz i misja edukacyjna swój odzew w szerokim świecie znajdzie. Pomysł dobry, mimo a może dzięki nawaleniu, ale kto miałby te przepisy tłumaczyć? Ja języków nie znam, nikt z nas nie może Waluś trochę rosyjski ale to trudny rynek, więc raczej ten pomysł nie wyjdzie.
Wtedy Kulawy Genek, przy poparciu Jolki, zaproponował coby na konkursy wódek zgłosić bimberek wedle mojego przepisu i wygrać. Według Genka najlepszy jest ten bimberek ze starej nadfermentowanej fasoli, ale i to raczej nie wyjdzie, bo nie stać nas nawet jak się zrzucimy żeby zapłacić udziałowe. Poza tym to zwykle w Nju Jorku te zawody a ja to byłam najdalej zaledwie w Koziej Wólce i to jeszcze autostopem. Odpada. I głos zabrał Waluś, będący gościem honorowym owego picia, który przejazdem akurat zagościł na kilka dni, i wymyślił, że my musimy mieć swoje media. I nadawać. O to było coś. Waluś to ma głowę. Zbudujemy swoje radio najlepiej teraz za pomocą domowych środków.
Genkowi dałam klucz do piwnicy i przyniósł takie stare radio, wziął lutownicę, wujaszek gugel szybko odszukał nam schemat nadajnika i Genek w pół godziny zmontował. No to pora na pierwszą audycję. I zaczęliśmy zastanawiać się co nadać. Uznałam, że jako kierownik nowego radia zabiorę głos i szybko wyszukałam w Internecie porady Jak napisać przemówienie? I po kolei w tym przewodniku było tak:
Wybierz temat przemówienia
No to zdecydowałam że tematem mojego przemówienia będę albo ja albo bimberek. Wybierając te tematy zgodnie z poradnikiem, kierowałam się tym, co mi się podoba, i na czym się jedynie i w związku z tym najlepiej znam. Bo jak podkreślają najczęściej spotykanym błędem jest wybieranie tematu, który kogoś nie interesuje. Zgodnie z poradnikiem im bardziej zaangażuję się w temat, tym bardziej on będzie oryginalny i lepiej będzie mi się nad nim pracowało. A przecież w temacie siebie tudzież bimberku to ja jestem zaangażowana całym sercem, duszą i ciałem (a jest czym chłe chłe) już od przedszkola! Wiec jeśli młodzi to tematem będę ja, jeśli dorośli to ja i bimberek.
Określ audytorium
Do kogo będę wygłaszać mowę? A to nie jest proste – do tych co będą słuchać, a ja wiem kto akurat będzie? W końcu to radio jest! Poziom wiedzy i wykształcenia moich słuchaczy jest na pewno podobny do mojego – zawodówka i niżej, nie wyżej. A skoro mój blog a także misja ma mieć charakter edukacyjny, to celem dowartościowania najmłodszych słuchaczy postanowiłam pierwsze swoje słowa skierować właśnie do nich.
Wybierz cel przemówienia
Celem określenia celów przemówienia należało odpowiedzieć sobie na pytania: Po co wygłasza się mowę? Co chce się zmienić w słuchaczach? W zależności od udzielonych odpowiedzi należy nazwać sobie rodzaj oracji, który najlepiej odpowiada celom. I to je dobre. Postanowiłam że zaśpiewam. Bo ja bardzo lubię piosenkarki, zwłaszcza Adele. Nawet czterdzieści kilo temu byłam do niej podobna. Ale skoro sama nie umiem nic ułożyć to postanowiłam coś wyguglac. I zdecydowałam, że to będzie moja ukochana piosenka z dzieciństwa chłe chłe
Ja jestem ten Pustak,
Te dziury to mój znak.
Tak tak tak to jest Pustak,
Te dziury to jej znak.
Tak tak tak jest Pustak,
Te dziury to jej znak.
Ja jestem ten Pustak,
Na blogu mam swój świat.
Control copy control wju,
I notki jak ze snu.
Tak tak tak jest Pustak,
Te notki to jej znak.
Ja jestem ten Pustak,
Łeb zryty to mój znak.
Dżumę od poranka mam,
Chleję nawet gdy gram (chłe chłe).
Tak tak tak jest Pustak,
Łeb zryty to jej znak.
Ja jestem ten Pustak,
Gumofelc to mój znak.
Tak tak tak to jest Pustak,
Gumofelc to jej znak.
Tak tak tak jest Pustak,
Te dziury to jej znak.
Pus tak tak Pus tak Pus tak
Pus tak!
I wyszliśmy na balkon żeby był lepszy zasięg i Genek włączył nadajnik i już miałam śpiewać, kiedy po line z górnych pięter zjechali do nas komandosi w kominiarkach – byli uzbrojeni. Ręce do góry – jesteśmy z KRRiT – tutaj odbywa się nadawanie bez koncesji! Spokojnie, spokojnie panowie. Bo zaczniecie popuszczać w reformy, jak ja przed chwilą, kiedy mnie wystraszyliście! Czy my coś nadaliśmy? To Genek skonstruował elektroniczną zorzę polarną. A zorzę najlepiej podziwiać pod prądem, takim 40 V chłe chłe. I poczęstowałam ich bimberkiem. I już jak ten prąd zagrał w ich głowach powiedzieli mi, że zakapowała mnie moja sąsiadka Ofelia 007. Podsłuchiwała nas pod drzwiami, a ze to stara komunistka i wielbicielka Lenina wzorem swojego idola powiadomiła aparat. Ale nic jej nie wyszło, bo nie zaczęliśmy nadawać, poza tym zawsze możemy zejść do piwnicy. Jak nadajnik wystawi się tym małym okienkiem to też można dawać całkiem dobry przekaz. Kto zechce i tak usłyszy.

A morał z tej historii jest taki, że na świecie są też małe pustaki. I ja je kocham czego i wam życzę, chłe chłe


Komentarze
Pokaż komentarze (23)