0 obserwujących
40 notek
42k odsłony
  406   0

Grażyna

 Złocone kandelabry, wysokie marmurowe schody przyobleczone jaskrawo-czerwonym dywanem – przy nich lśniące poręcze. Wreszcie gabinet z połyskującą złotem wizytówką.

 

Czego to obraz?, kto za stołem gabinetu?

Nieważne. Równie dobrze mógłby to być jeden z pokojów ministerialnego gmachu czy też prezydenckiego pałacu. Podobnie jak nieważne kto siedzi za stołem. Nieważne też – skąd się tam wziął. Cóż bowiem znaczy jedna z pośród 9 milionów postaci która go za tym stołem posadziła. On nawet jej nie zna.

Na stole kalendarz. Żeby nie zapomnieć, bo przecież nie wypada. Na pewno będzie telewizja. 15 sierpnia. Szczecin. Pani Asiu – rzuca do sekretarki. Proszę zamówić wiązankę i zarezerwować mi samolot.

 

###

WYROK W IMIENIU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Sąd rejonowy w….  na posiedzeniu niejawnym w dniu…. Na wniosek powoda…

bez wymaganej obecności pozwanej…

Nakazuje się…

###

 

Drżąca ręka nie potrafi już utrzymać tej kartki papieru. Oczy zamazuje wilgotna mgła. Jakaś kropla spada na podłogę. Więc to już koniec?

### 

Nie. Grażyna jest jak z marmuru, a marmur nie płacze. Czasem tylko pojawi się jakaś rysa, jakieś pęknięcie – ale nie płacze. Nie pyta dlaczego. Nie pyta skąd wyrósł ten mur oddzielający ją od normalności tak – jak gdyby chciał, aby była martwa za życia. Pełna energii biegała to tu to tam, a to spotkanie w szkole – bo przecież trzeba dzieciakom opowiedzieć jak było naprawdę, to znowu z tym pomnikiem smoleńskim. Tyle spraw…

Nie. O tym, że kiedyś przez parę lat pomagała przetrwać rodzinom internowanych nie pamięta. Po za tym – to przecież było normalne. Każdy by tak zrobił na jej miejscu.

 

Więc to ma być ten rachunek?

Za lata szczęśliwej udręki?

Ja wiem,  ogłoszono werbunek

Na dwórki - dla świętej Panienki

 

(poniżej fragment przemówienia Donalda T. w parlamencie europejskim)

(…)Pamiętam jak dziś, kiedy to wielkie marzenie Polaków także o Europie, jakim była solidarność zostało złamane przez wprowadzenie stanu wojennego w Polsce i to Parlament Europejski kilkadziesiąt godzin później dał bardzo wyraźny znak, że pamięta o tych, którzy nie mieli szansy na życie w wolności.(…)

 

JA PYTAM

Pamiętasz?, na bramach sztandary?

Ten krzyk co wyrywał się z piersi?

I tych? – co złożono na mary…

Z ideą silniejszą od śmierci…?

 

Grażynie Barton, działaczce "Solidarności" lat 1980-89 wręczono wyrok w imieniu Rzeczypospolitej za to, że zamiast w tym czasie dorabiać się, przypinać kolejne ordery i mieć na godne utrzymanie - pomagała rodzinom internowanych przetrwać ten trudny dla nich okres. Skatowanej SBeckimi butami udało się przeżyć, lecz głodowa emerytura nie pozwoliła na regulowanie wszystkich należności.

W zamian – za swą życiową postawę otrzymała nakaz eksmisji z odroczonym na 7 dni terminem wykonalności.

Tak III RP odpłaca swym najlepszym córkom i synom.
Pani Grażyna nie ma konta bankowego. Emeryturę przynosił listonosz.

Proszę o solidarność i wysyłanie przekazów pocztą na adres:
Barton Grażyna 98-220 Zduńska Wola ul. Kilińskiego 37 m 5
Będzie to sprawdzian naszej solidarności. Każde nawet 20 zł się liczy

 

__________________________________________________________________________________

Wiersz wpleciony w tekst dedykuję tym wszystkim którzy zechcą wspomóc Grażynę.

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura