Piatek, dwa lata po otwarciu bloga, to trzeba dac jakis swiateczny temat... Filmy!
Cigel, cigel, aj-liu-liu, czyli Co robia wypedzeni w wolne wieczory?
Wypedzeni wspominaja.
Wspominaja, jak to fajnie kiedys bylo tam, gdzie sie juz nie jest.
Na zjezdzie ziomkow wspominaja duzo, w domu troszke mniej, bardziej prywatnie.
Czasami nadarzaja sie inne okazje. Wizyta w Polsce, jakies niespodziewane spotkanie, odczyt, wystawa, albo wizyta w supermarkecie "Wostok".
I o tym ostatnim chcialem pare slow.
Fale przesiedlencow z Polski lat: 1981 (51 tys.), 1988 (140 tys.), 1989 (250 tys.!) i 1990 (133 tys.) spowodowaly, ze rozkwitaly "polskie" sklepy, biura przesylki paczek, polskie masarnie, koncerty kabaretu "Nowak" i Hanny Banaszak, etc., tak dzisiaj mamy w kazdej wiekszej wsi "ruskij bazar" (roczny kontyngent przesiedlencow z GUS wynosil w latach 90-tych 150-200 tys.)
A tam roznosci. Polski spirytus dostepny "normalnie" tylko w Belgii albo w aptece, cala paleta polskich browarow, polski chleb z Zawiercia, polskie kielbasy firmy Wrobel & Madej. Itede, itede.
Ale najwiekszym skarbem dla nienormalnego wypedzonego jest tam rosyjska videoteka i tam zawarte skarby radzieckiej kultury.
Filmy Gajdaja, Rjazanowa, Sierovogo, Jakina i drugich.
Sytuacja ta sama jak z filmami Stanislawa Barei. "Kapitana Sowe na tropie" pamietam z TVP, ale jego pozniejsze komedie sie ze mna rozminely. Jedynie "Co mi zrobisz, jak mnie zlapiesz?" obejrzalem w kinie. W Erfurcie 1980 roku, w kinie Alhambra, za grosze, cale 2,75 marki ost. Bylo szesc osob, ja jako jedyny skrecalem sie ze smiechu i wysiedzialem do konca. Po kiego ten film kupilo NRD - nie wiem, chyba z obowiazku bratniej wymiany kultury. W Gdansku strajki, w enerdowskim kinie w tym czasie Bareja. Moze chodzilo wlasnie o pokazanie towarzyszom "wlasciwego" oblicza Polakow i Solidarnosci?
RFN z kolei puszcza cos ze starych polskich komedii rzadko i tylko ostrozna pora. "Nie lubie poniedzialku" poszlo pare lat temu na ZDF dopiero po polnocy. Inne, jak np. "Czlowiek z...", w programach lokalnych i tez pozna pora.
Wracajac do dobrych rad i listy kultowych filmow zawmaga Jewgienija z Jekaterynburga dawniej Swierdlowska, to dla mnie absolutnym hitem radzieckiej kinematografii jest film "Brylantowaja ruka".
Jezykowo prosty jak drut. Starczy znajomosc jezyka rosyjskiego peerelowskiej szkoly podstawowej.
Polecam calusnikow od 1 minuty. Tylko w filmie "Darmozjad polski" sekretarze caluja sie lepiej.
Komedia kryminalna z 1968 roku, film jak z Barei! Kult! Cytat za cytatem!
"Cigel, cigel, aj-liu-liu" jest wspaniale, powtarza sie pare razy w filmie. Znaczy "Dawaj, dawaj!", szybko. Stad pewnie to "cigel", po niemiecku ("Ziegel") i w jezykach pokrewnych "cegla".
"Szcziort pabieri", "budiem iskac..." albo "dicz!", i kazdy Rosjanin wie o co chodzi. "Poslie pierwoj nie zakusywajut". "Cztob ty zyl na odnu zarplatu!".
Z cytatem "Russo turisto! Obliko morale!" mozna u gaspadina Jewgienija nawet koszulki kupic.

(http://www.propiar.ru/; tu: 450 rubli za koszulke + 200 rubli przesylka)
A nawet sportsmieny dzisiaj tancza pod te teksty - Нон, найн, нихт, нет, ни в коем случае. Руссо туристо! Облико морале! Ферштейн?
Historia powstania filmu jest taka sam jak "Misia" czy "Rejsu".
Cenzura wycina pionierow, wycina slowo "socjalistyczny", kaze bardziej uwypuklic role milicji, sam Gajdaj dla odwrocenia uwagi cenzury montuje celowo na koniec filmu przeznaczony na straty wybuch bomby atomowej - i tak uratowany zostaje pierwszy w radzieckim filmie striptiz, a takze moj kochany swego czasu aparat fotograficzny Smiena.
Kto ciekawy, ten moze sobie doczytac o filmie na Wikipedii (rosyjski z licznymi cytatami, angielski). A juz najlepiej zajrzec na eBay, zakupic za 4,50 euro i obejrzec swietnej jakosci DVD
Na Wikipedii istnieje tez lista dalszych kultowych filmow ZSRR. Mam niejakie podejrzenie, ze dyndajacy na linie pod lecacym helikopterem mis prezesa Ochodzkiego wzial sie z kultowej komedii "Mimino" z roku 1977. Tamze transportuje sie w identyczny sposob w Gruzji krowe.
Za pare dni bedzie o kultowych polskich kryminalkach. — Цигель, цигель, ай-лю-лю! — Ай-лю-лю потом.


Komentarze
Pokaż komentarze (48)