Jestem rozczarowany.
Raz - Mlody zlapal gume w rowerze. Po raz pierwszy od 20 lat przyszlo wymieniac. Sprzetu do klejenia juz nie mam, wiec mysle, kupimy nowy szlauch. Zapisalem mu numer i pojechal. Kazalem tez spytac o talk.
Wraca i mowi: wiesz co majster powiedzial na ten twoj talk? "Kto ci to powiedzial? Twoj dziadek? Od dziesiecioleci nie trzeba juz talku, ani rozmiarow szlaucha, ani..."
Dziadek... Krucafuks!
Druga nieprzyjemnosc - prawie zadnych komentarzy z Tag der Heimat. Niemieckie gazety jak zwykle, ale zeby nawet redachtor Maszewki prawie nic, to juz koniec BdV.
Jedyna ciekawostka po zjedzie, to fakt, ze zdaniem redaktora Maszewskiego liczba czlonkow BdV wzrosla o 50%. Mam wieksza ilosc polskich i enerdowskich ksiazek o wypedzonych - czlonkow BdV bylo zawsze rowne 2 miliony. Od 1962 roku (pierwsza ksiazka Instytutu Zachodniego z Poznania) po wczoraj. Od dzisiaj sa 3 miliony.
Dowod w Naszym Dzienniku:
Niemiecki Związek Wypędzonych cieszy się w Republice Federalnej coraz większym poparciem politycznym, ale także społecznym. Oczywiście nie każdy obywatel, zapytany w sondzie ulicznej, wie, kto to jest pani Erika Steinbach, ale czy każdy wie, kto jest obecnie ministrem gospodarki, obrony lub jak nazywa się szef centralnego banku niemieckiego?
Wystarczy, że doskonale ją znają członkowie Związku Wypędzonych, których jest obecnie około trzech milionów (dane związku) i jego sympatycy, których według szacunków jest podobna liczba.
Razem 6 milionow... Skad te liczby - nie wiem - BdV nie publikuje.
Ech smutno mi, puszcze sobie hajmatowa piosenke...
Jupheiiii! Frajbier ayee!
Ktos czytal - najwiecej obywateli USA jest pochodzenia niemieckiego. Dopiero po Niemcach ida Anglicy i Irlandczycy.
Acha, moje Powiernictwo Polskie nadal lezy.
Przewrocilo sie dzisiaj na drugi bok. Ale pozbylo Kosovian.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)