19 lat temu zjednoczyly sie ponownie Niemcy.
Co nie udalo sie Stalinowi w roku 1952, dokonalo sie w koncu w roku 1990.
Padly mury, zniknela granica, skonczyly sie strzaly i lapanki na granicy.
Na okolicznosc przebywam w Saarbrücken i swietuje.
Najmniejszy Land (nb. ten, z ktorego pochodzil Honecker i gdzie mieszkala jego siostra) podejmuje cale Niemcy. Sa wszyscy, pan Prezydent, pani Kanclerzyna, Ja. Impreza na sto tysiecy fajerek.
Szczegoly dla szprechajacych tutaj:
www.sr-online.de/landleute/839/965921.html
Jakbym mial wybierac, to symbolem tamtych dni sa dla mnie dwie piosenki.
Pierwsza niemiecko-niemiecka Niny Hagen i Udo Lindenberga:
(wersji z calym poczatkiem niestety nie znalazlem; utwor z plyty niemieckiego Kazika Udo Lindenberga "Bunte Republik Deutschland")
I druga - swiatowy hit muzykow z Hanoweru, poswiecony wlasciwie Gorbaczowowi, ale podpada jak najbardziej pod obalenie muru.
Tym bardziej sympatyczna, ze sam dwa lata wczesniej pogwizdujac szedlem tym samym tropem wzdluz rzeki Moskwy.
Ekstra na empfyjlung Ody jeszcze jeden niemiecko-niemiecki duet o jednosci, nieskonczonosci, odejsciu, stronach rodzinnych - Dirk Michaelis i Matthias Reim:


Komentarze
Pokaż komentarze (32)