Swieta Jednosci ciag dalszy.
Zapraszam dzisiaj na film. Stacja ARTE, godzina 20:15, "Legenda o Paulu i Pauli". Byl rok 1973, kartofliska nie tylko w Polsce, ale i w NRD byly dobrze naslonecznione. Kult! KULT!!

Zrodlo zdjecia i szerzej o filmie dla szprechajacych:
www.arte.tv/de/2816578.html
Ciekawostka - ze ten bardzo oryginalny film w ogole poszedl w kinach, to jedna z bardzo niewielu osobistych zaslug Ericha Honeckera, o czym w tekscie.
Jednoczesnie na dniach chcialbym wspomniec o 40 rocznicy radosnej dzialalnosci grupy Die Puhdys.
Jedno z drugim ma wiele wspolnego jak widac na tym skromnym oryginalnym filmiku - Puhdys graja cala muzyke w filmie i byl to poczatek ich wielkiej kariery.
Panowie Puhdysi pojda niewatpliwie sladami Rolling Stonesow, graja nadal w 80% w pierwszym skladzie. A wygladaja dzisiaj tak:

Zdjecie wziete z ich strony www www.puhdys.com, do odwiedzenia ktorej to serdecznie zachecam. Tamze terminy koncertow urodzinowych i rozne utensylia.
Moj ulubiony utwor - Lowcy perel - LP pod tymze tytulem uwazam za ich najwieksze dzielo:
Oda oczywiscie, jak roku temu, zaraz poleci inna piosenke... I napisze, ze "Czy juz Tobie mówiłam, ze w Polsce jako prezent urodzinowy w Klubie Filmowym dostałam prywatny seans z 'Paul i Paula'?". Niech tam. Ja mam za to chody w kiosku Ruchu.
Acha, jeszcze jedna ciekawostka - Puhdys i Salon24 - Lestat pisal:
"... w wieku 13 lat w 1975 roku z kolegami z podwórka wybralismy się na zespół Die Puhdys z NRD ))))"
Jak to eleganccy ludzie pisza: szacuuun!


Komentarze
Pokaż komentarze (39)