Amstern Amstern
128
BLOG

Obalenie muru granicznego a la silesiana

Amstern Amstern Rozmaitości Obserwuj notkę 66

Jakies 22 lat temu. Granica Polska - NRD w Zgorzelcu. Stacja kolejowa. Przesiadka. A wlasciwie zmiana srodka lokomocji.
Stoje w ogonku ludzi do kontroli paszportow, cla i czegos tam jeszcze.
Dlugi stol przez granice. Ze strony polskiej pani celniczka, ze strony enerdowskiej jakis pan w mundurze. W tle jeszcze 2-3 mundurowych.

Mowie pieknym niemieckim "Guten Tag!" i podaje pani w czarnym uniformie paszport.
Pani celniczka bierze paszport do reki, rzuca okiem na zdjecie. Czyta.
I mowi do mnie po polsku: Pan zna jezyk polski?
Odpowiadam po niemiecku, ze owszem, znam.

Pani po polsku: Pan sie urodzil w Polsce, o tu pisze miejsce urodzenia - Sosnowiec.
Ja mowie po niemiecku, ze tak, ze urodzilem sie  w Polsce.

Pani po polsku: a kiedy pan wyjechal z Polski?
Na to ja po niemiecku, ze jakies 15 lat temu.

Pani - widac, ze zaczyna kipiec - po polsku: to dlaczego pan nie chce ze mna rozmawiac po polsku?
Ja po niemiecku, ze ano wie pani, ja jestem obywatel niemiecki i jako taki wole mowic po niemiecku.

Pani po polsku: to jest chamstwo, moj kraj pana wyksztalcil, moj kraj , to i owo...
Ja patrzac na to kazanie w sufit po niemiecku: prosze pani, ludzie czekaja, czy mam pokazac bagaz albo cos w tym stylu?
Pan enerdowski zbliza sie do nas i ruchem reki zaprasza stojacych za mna od razu do siebie. Reszta urzedasow juz sobie poszla.

Pani lekko krzyczac: pan stad nie odejdzie, dopoki nie odezwie sie do mnie po polsku! I wypakuj pan wszystko z walizek na stol!! Wszystko!!!
Ja po niemiecku: prosze bardzo, i zaczynam wolno wyjmowac rzeczy z walizek.

W tym czasie podchodzi juz bezrobotny urzedas enerdowski, szepcze cos do ucha polskiej pani. A ta na to po niemiecku glosno "Nein!!"..

Enerdowiec patrzy na mnie dziwnie i jakby smutnie. W tym momencie wyciagam wlasnie z walizy tom "czterech pancernych i psa", plotno, w antykwariacie obwoluty juz nie bylo, na plotnie duzy czarny symbol czolgu. Klade na stol, a enerdowiec ciach, skacze do stolu, bierze ksiazke do reki, mruczy cos o  waffen i militär zaczyna przegladac.
Przy pierwszych zdjeciach w ksiazce zaczyna sie serdecznie smiac, "ach, die Vier mit dem Panzer".
Pokazuje Janka z Szarikiem srogiej pani polskiej celniczce. Ta skrzywia usta w kwaazi usmiechu. Pan enerdowiec znowu mowi jej cos na ucho, oddaje mi ksiazce, mowi, zebym zwinal ten majdan i juz poszedl.

On zostal z pania celniczka i cos sobie zywo tlumaczyli.
Ja wyszedlem w Gorlitz przed dworzec. Byl cieply sierpniowy wieczor.

Mur zostal obalony.

3 lata pozniej kupilem na stacji benzynowej w Dreznie ostatnia ksiazke wydana przez enerdowski MON  - Stawke wieksza niz zycie. Za 1/3 ceny.

Amstern
O mnie Amstern

Czlowiek Bardzo Dobrej Woli Prezes Klubu Sympatyków Bab Kameralnych O mnie: "Zamiast wyciągnięcia wniosków, nasz nieoceniony Amstern kilkakrotnie mnie opluł, a następnie zaczął żądać przesłania mu obiecanego statutu."  Michal Tyrpa 20.12.07 9:44 "Z Amsternem trafil pan w sedno.Jest to zadeklarowany Niemiec... Byc moze ze jest on Zydem z gatunku wypedzonego ziomala pana Hupki..." Miroslaw Kraszewski 21.12.07 00:50 "Absztyfikanta nie znam, ale Amsterm daje pewną rekojmię, że Tyrpa niekoniecznie w tym niby trollowym sporze musi mieć rację." Galopujący Major 22.12.07 12:31 Polecaja mnie (gratuluje dobrego gustu!): Zdzislaw Sztorm Voit Dorcia Blee Obserwator z daleka Cichutki Brat_Olin Marmotte Stach Docent Stopczyk Maddogowo -Rysiek- Polecali mnie: Sosenka Witek Ci, u ktorych mam szlaban, TEZ swiadcza o mnie: Michal St. de Zieleskiewicz Michal Tyrpa Ellenai Miroslaw Kraszewski Vantomas-Galicja 1 Fotomontage Gw1990 Toyah Katarzyna Lukasz Warzecha Spitfire Antypolonizm nigdy więcej Koteusz ZeZeM Essencjusz Elig Slowik Krzysztof J. Kotowski Joanna Mieszko-Wiórkiewicz Anna Czarnowidz J.P.50 Marcinkk 1.1 Mialem szlaban u: Maryla U mnie szlaban maja:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (66)

Inne tematy w dziale Rozmaitości