Pod wizerunkami widnieje napis, który według PP jest parafrazą wypowiedzi Adolfa Hitlera z 29 września 1938 roku (na konferencji w Monachium, gdzie zawarto układ zezwalający Niemcom na aneksję części Czechosłowacji) i - jak napisano w oświadczeniu - doskonale wpisuje się w obecną politykę tzw. niemieckich wypędzonych.
...
Jak tłumaczyła szefowa PP, senator PiS Dorota Arciszewska, zadaniem akcji ulotkowej jest zwrócenie uwagi organizacjom niemieckim, że imprezy w rodzaju "Dnia stron ojczystych" pogarszają stosunki polsko-niemieckie."
A takze u zrodla:
Kiedyz w koncu ustana niczym nieuzasadnione ataki polskich ziomkow na niemieckich ziomkow, ktorzy spotykaja sie przeciez tylko dla pielegnacji folkloru, muzyki, tancow i kolacza z makiem?
To skandal, zeby polski rzad, Sejm i Senat popieraly tak skandaliczne akcje Powiernictwa Polskiego.
Gdzie prokurator generalny? Gdzie glosy politykow, naukowcow, dziennikarzy, Kosciola, i wszystkich ludzi dobrej woli?!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)