65 obserwujących
1782 notki
1754k odsłony
  5364   0

Mikolin - najwieksza bitwa II w. sw. na ziemiach polskich

Malo kto wie. Niepozorna wies Mikolin na Odra. 40 tysiecy poleglych w jedna jedyna noc 23 stycznia 1945 roku podczas przeprawy przez Odre.
Bitwa wspominana we wszystkich przewodnikach po Slasku Opolskim.

"Bladym switem 23 stycznie 1945 general major Skryganow wstal lewa noga z frontowej pryczy, przetal oczy, lyknal spirytusu, a potem spojrzal na siwe fale Odry i jednym skinieniem dloni rzucil w nie swoja dywizje. „”Urrraaa” – ryknela dywizja i z imieniem Stalina na ustach runela w boj, a byl on straszny. Lodzie wypelnione czerwonoarmistami tonely w rzece, a niemieckie cekaemy ukladaly ma jej brzegu wal trupow. Minela godzina i Odra pod Mikolinem zmienila kolor na czerwony.

A tymczasem krasnoarmisci forsu­jq Odre i gina. Trupow jest tyle, ze lodzie nie maja juz gdzie plynac. Zolnierzy przerazonych rozmiarem strat zacheca sie do boju alkoholem. Wiec taki zolnierz wychyla du­szkiem szklanke wodki, obciera usta rekawem szynela, repetuje pepesze i idzie w ogien. A smierc kroczy tuz za nim.

Bo karabiny pracuja bez wytchnie­nia. Opetany general Skryganow zmarnowal juz dziesiatki tysiecy tu­dzi, ale ciagle mu malo. Gdy umilk­nie jazgot cekaemow, a wiesc o mikolinskiej apokalipsie dotrze da ma­drych uszu towarzysza Stalina, ten gorzko zaplacze, a pod adresem do­wodcy przeprawy wysle dwa slowa. Natychmiast rozstrzelac."

Tyle z przedruku zamieszczonego w miesieczniku "Slask" w 1996 roku.

Tu pomnik ku chwale poleglym Czerwonoarmistom:

http://opolweb.pl/fotografie/20040806/76.jpg
 

"Wydany dwadziescia dwa lata pozniej przewodnik po Opolszczyznie podlicza ofiary mikolinskiej Apokalipsy na 40.000 zabitych. Przy hekatombie tu­tejszych poleglych bledna pola Nor­mandii, Luk Kurski i Monte Cassino, a zagrody niewielkiej slaskiej wioski zaslaniaja jedna z najkrwawszych bi­tew II wojny swiatowej.

Jesienia 1945 roku radziecka jedno­stka inzynieryjno-budowlana wznosi na polu chwaly gigantyczny obelisk. Dratwa - burmistrz pobliskiej Sko­rogoszczy - blogoslawi pracom, otwierajac tym samym dluga liste konsumentow holdu. Potem, przez la­ta, pod mikolinski pomnik beda przy­jezdzac wycieczki i delegacje, wience, wyrezyserowane apele poleglych, mlodziez szkolna i zolnierze z brze­skiej jednostki Polnocnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej skladajacy tu doroczna przysiege. Bedzie wzniosle i strasznie zarazem, kiedy z glosnikow uroczystosci poplynie liczba poleglych. Tyle istnien! Kazdy z zolnierzy, ktorzy zostali na zawsze w tej obcej rzece, mial swoja prywatnosc, rodzine, plany. Wszystko zmiotla woj­na, w pyl rozsypany po obczyznie. Jak to dobrze, ze to juz historia." ("Slask")

Apokalipsa...

"- Co teraz dzieje sie z Mikolinem?

Niszczeje dalej. Jakby ktos mial ochote sprawdzic, to Mikolin lezy obok slynnego miejsca miejsca bitwy sowiecko-niemieckiej i przejscia przez Odre, gdzie zginelo 36 tysiecy Rosjan, bo Stalin wydal rozkaz, zeby przejsc Odre wlasnie tam gdzie radzieckie czolgi tonely w bagnie, a Niemcy byli okopani na wysokim, zachodnim brzegu Odry."

http://www.cholodeccy.org/cholodecc/region_usa.pdf

Dopisane 28.03.09:
Za jedyne 2 zlp mozna kupic z wyprzedazy ksiazke Macieja Siembiedy z pelnym tekstem o Mikolinie, a przy okazji pare innych podobnych arcyciekawych reportazy.


(zdjecie: www.merlin.com.pl)
 

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale