0 obserwujących
270 notek
491k odsłon
  2747   0

Gazeta niezbyt Polska

Na Facebooku  przeprowadziłem dziś dyskusję o ostatniej kompromitacji "Gazety Polskiej", której spodziewałem się (zresztą słusznie) na Salonie24. Wszystko sprowadzało się do tego, czy dla oceny niestaranności, głupoty czy też celowego wprowadzania w błąd czytelników (czego dopuściła się "GP") ma JAKIEKOLWIEK znaczenie to, że tą kompromitację upubliczniło TVN24 lub pytanie, czy prezentowana przez "GP" wizja Polski jest faktem czy urojeniem. Otóż nie ma najmniejszego. 

 
Przyznam szczerze. Nie czuję się uczestnikiem wojny między III i IV Rzeczpospolitą, zwłaszcza od czasu, gdy zauważyłem, że obie wraz ze swoimi obrońcami mają tendencję do wypaczania rzeczywistości w imię specyficznie pojmowanej prawdy. Tej "najmojszej". Sztandarowy przykład tej tendencji obserwujemy, gdy fani "GP" wychodzą z założenia, że "ich media" nie mogą się mylić i manipulować, choć z zapałem tropią takie wpadki we "wrogich mediach". 
 
"GP" świadomie podało fałszywe lub niesprawdzone fakty, co zdarza się regularnie również innym gazetom i sam mogę przytoczyć przykłady z "Wyborczej", "Dziennika", "Rzeczpospolitej" o tabloidach nawet nie wspominając. Jednak tropiący medialne wpadki na Salonie24 zamiast ryknąć wielkim głosem, że to niedopuszczalne, aby jedno z niewielu prawicowych mediów w tym kraju tak szargało swoją wiarygodność... ryknęli wielkim głosem, że to TVN24(w grypserze WSI24) jest winne tragedii. 
 
Powiedzmy to sobie otwarcie. Najszczersi  miłośnicy "GP", "Wyborczej", "Rzepy", "Dziennika" powinni być ich najbardziej zapalonymi krytykami, domagając się, aby "ich media" nie kompromitowały swojej linii ideowej przez wystawianie się na strzał przeciwnikom. Zamiast tego fani "GP", analogicznie do zelotów strony przeciwnej, zaprzeczają rzeczywistości narażając się na śmieszność i pakując jeszcze głębię w swoją ideowo-intelektualną niszę. Powstaje powoli "rodzina Gazety Polskiej" do której biletem wstępu jest przekonanie o nieomylności redakcji - złożonej przecież z ludzi. 
 
Ironiczne jest, że zamykanie się w takim półświatku uniemożliwia wyjście z przekazem "GP" szerzej. Przyklaskuje temu z radością tak zwana "III RP" i - znów szczerze do bólu - ja osobiście, bo trudno szanować medium które stawia wyżej "misję" niż dziennikarską rzetelność, a jego miłośnicy zgadzają się na bezkrytyczne akceptowanie bujd na resorach, tylko dlatego, że pasują do wyznawanych poglądów. 
 
I ostatecznie. Nie bardzo mi odpowiada, że to właśnie ma być gazeta Polska
Lubię to! Skomentuj85 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale