23 obserwujących
108 notek
202k odsłony
  2085   0

City Warszawa a tradycja Kościoła Powszechnego

Jeżeli system polityczny Pax Americana upora się z tym destrukcyjnym (dziedzictwo prawa precedensowego) od wewnątrz kryzysem politycznym Imperium, to Pax Americana może wyjść z tego wzmocniona, ale tylko w przypadku, gdy Joe Baiden uzna swoją porażkę. Błogosławieństwem może okazać się brak demokracji (lud większością decyduje, kto wygrał) i posiadanie republikanizmu w wydaniu protestanckim, w którym fundamentalne znaczenie ma prawo precedensowe i sądy z Sądem Najwyższym na czele, czyli interpretacja poglądu prawnego. 

Tak na dobrą sprawę to prawnicy Donalda Trumpa mogliby się domagać unieważnienia wszystkich głosów w stanach, gdzie nie sprawdzano dowodu tożsamości głosującego. Powołując się na orzeczenie Sądu Najwyższego USA w 2008 r. w kwestii wymagającej okazywania dowodu tożsamości ze zdjęciem przy głosowaniu w wyborach Stanu Indiana. Wówczas większością głosów sześć do trzech Sąd Najwyższy orzekł, że prawo jest uzasadnione, ponieważ "ryzyko oszustw w wyborach" jest realne i nie ma żadnych przesłanek by twierdzić, iż obowiązek okazywania dowodów tożsamości ze zdjęciem nakłada nadmierny "ciężar" na wyborców

Bardzo dobrze, że Prezydent i Premier nie uznali wyniku wyborów prezydenckich w USA. Prezydent powinien też poczekać z ratyfikacją umowy o wzmocnionej współpracy obronnej, aż Paxa Americana wybierze swojego delegata do stołu negocjacyjnego. Pośpiech jest bardzo złym doradcą. Podobnie jak brak własnej doktryny politycznej, która wymusi ofensywną politykę przy jednoczesnym zabezpieczeniu własnej defensywy (czyli wpływania sąsiadów, przeciwników i państwa tzw. sojuszniczych na zmianę władz politycznych przy pomocy zamachu stanu).  
Obce wojska mogą być w służbie Rzeczpospolitej (czyli składają przysięgę na wierność naszej Ojczyźnie i pod dowództwem polskich oficerów), ale mamy zbyt dużo negatywnych doświadczeń w przeszłości z posługiwaniem się krwią i życiem żołnierza polskiego w służbie mocarstw i imperiów do osiągania ich celów politycznych, do realizacji ich interesów, bez uwzględnienia naszych celów politycznych i interesów, w dodatku pod szyldem "za waszą i naszą wolność". Tak jest z wojskami NATO (czyli siłami do obrony interesów imperium). 

Nie możemy się dobrowolnie pozbywać narzędzi negocjacyjnych w stosunku do każdego, także do Pax Americana. Mamy w kwartecie z Konfucjanizmem, Pax Americana, Pax Britannica jeden wspólny systemowy interes: nie dopuszczenie do bliskiej współpracy Kanta wypełnionego Lutrem z samodzierżawiem wypełnionym prawosławiem.  

Odważnej i przemyślanej strategii zabrakło w kwestii Armenii czy Grecji. Mam na myśli np. zwołanie Grupy Wyszehradzkiej w celu poparcia Grecji (cywilizacji bizantyjskiej) w konflikcie z wrogą cywilizacją islamską w wydaniu Turcji. Także uznania, że Górny Karabach (przygniatająca większość to Ormianie) jest z wolą mieszkańców zamieszkujących ten obszar - integralną częścią Armenii. Domaganie się zwołania w tej kwestii Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych (którą nadal trzeba zwołać), choćby w celu ochrony ludności ormiańskiej i wprowadzenia sił pokojowych międzynarodowych oraz zablokowania dojścia do władzy środowisk prorosyjskich, które z Armenii, a potem z Gruzji zrobią całkowite protektoraty. NATO z Armenii zostało wyrzucone. Zrobiło się miejsce dla nas, więc trzeba próżnię wypełnić. Powinniśmy złożyć atrakcyjną ofertę. Wzmocnić militarnie Armenię. Może zaproponować Armenii i Gruzji strefę wolnego handlu z Rzeczpospolitą. 
Następnego dnia po ogłoszeniu zwycięzcą wyborów przez amerykańskie media Joe Bidena, minister spraw zagranicznych powinien udać się w swoje turne, zaczynając od wizyty w Pekinie, przez Teheran, Moskwę, Ateny, Budapeszt.
Rosja działaniami w Armenii, palcem wskazuje Konfucjanizmowi - tam mamy gotowy szlak - Koleją Transsyberyjską do Ust Ługi i barkami do niemieckich portów. Walka pomiędzy imperiami o Armenię, trwała praktycznie przez cały okres istnienia Szlaku Jedwabnego. Przez Armenię mogła iść nitka z Chin do Iranu i przez Armenię i Gruzję do basenu Morza Czarnego.
Aby Rzeczypospolita miała kontrolę nad nitką południową, musi być obecna na Morzu Czarnym, czyli dzisiejszej Ukrainie. Wejście na Ukrainę ma zablokować jakiekolwiek próby wykluczenia potomków republikanizmu wypełnionego personalizmem z uczestnictwa w "podziale świata”, z grona regionalnych mocarstw mogących zapewnić bezpieczeństwo handlu, przepływy dóbr, także takich dobrodziejstw osobistych jak: własność (nie ma wolności bez własności), godność, wolność słowa, prawo wypełnione tradycją chrześcijańską.  

Co oznacza całkowite podporządkowanie Armenii przez Rosję oraz wejście zawartym porozumieniem na Kaukaz przez Turcję (podniesienie Turcji do rangi mocarstwa regionalnego) i faktycznie Izrael - szykujący się do wojny z Persją? Oznacza przejęcie kontroli przez Rosję i Turcję nad południową nitką Nowego Jedwabnego Szlaku, która mogłaby omijać Rosję i Turcję. Wiedeń buduje szerokotorową linię kolejową do Koszyc - Bratysławy, przez Ukrainę i Słowację do Wiednia (za aprobatą Berlina), czyli przez Ukrainę i Słowację ominięcie Polski szlakiem handlowym. Węgry, chcą czerpać z tego profity, będą musiały doprowadzić do oderwania Zakarpacia od Ukrainy. 

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka