24 obserwujących
112 notek
205k odsłon
  851   4

Polityka a politykierstwo. Podmiotowość czy protektorat.

Zapewne zauważyliście państwo kompletne zauroczenie polskich polityków, ekspertów: Pax Americana czy Kantyzmem,  w tym w wydaniu Niemiec i Unii Europejskiej. Nawet można powiedzieć miłością bezgraniczną, ale nie odwzajemnioną. 
Znowu padają sugestie, kogo powinna się trzymać Rzeczypospolita: Niemiec, może Pax Americana, Konfucjanizmu, Pax Americana itd. 
Jeżeli, Pax Americana proponuje, na Inicjatywę Trójmorza na którą przy blasku fleszy oferuje 1 miliard USD, to znaczy, że chce aby Europa Środkowo-Wschodnia była przyspawana do Kanta wypełnionego Lutrem, do Mitteleuropy. Taką kwotę Rzeczypospolita, nie posiadająca takiej drukarki, jak nasz wieczny sojusznik dla miłośników ducha narodu, może włożyć z dnia na dzień w Białoruś. Bez pieniędzy nie da się nic zbudować. Przekonają się niedługo o tym Ukraińcy, których elity bezgranicznie miłują Pax Britannica, wręcz każdego, tylko nie Rzeczypospolitą i wspólne dziedzictwo. Mam na myśli praktycznie uznanie nadrzędnej pozycji Jego Królewskiej Mości i jej narzędzi, i jej interesów. Bo tym defakto jest umowa o wolnym handlu i strategicznym partnerstwie, która w grudniu zatwierdził parlament Ukrainy. Czy Londyn  skonsultował ten ruchu z Moskwą? Jeżeli tego nie zrobił, to wiemy po co wojska rosyjskie wkroczyły swego czasu do Donbasu. Więc pewnie spróbują dalej odciąć Ukrainę od dostępu od Morza Czarnego. Jeżeli nie, to znaczy, że jest Rosja dogadana z Pax Britannica, i należy zapytać się, co dostała w zamian, ile i dlaczego tak drogo będzie nas to kosztowało. Dobrze tym posunięciem Locke nie zrobił Rzeczypospolitej. Zresztą nigdy w dłuższej perspektywie czasu, dobrze Rzeczypospolitej nie zrobił. Takie działania zmuszą potomków republikanizmu wypełnionego personalizmem do reakcji. Możemy się spodziewać notorycznych prowokacji. Będzie musiało nastąpić zbliżenie z sąsiadami naszych sąsiadów. 
Nie jest żadną ofertą utrzymanie status quo czy z Niemcami oraz innymi graczami. Co to znaczy? Znaczy, że Euro jest nadal po 4 (funt po 5) z bardzo dużym hakiem, i nadal składamy się na dobrobyt starzejącego się społeczeństwa niemieckiego, gdzie islam zaczyna odgrywać coraz większą rolę. Budujemy ich kolektywizm. Czyli 40 milionów obywateli Rzeczypospolitej nadal ma pracować na Berlin, wiedząc, że nigdy nie osiągnie bogactwa nawet w 50% tego, co jest bogactwem statystycznego obywatela Niemiec. Nie będziemy uczestniczyć w światowym handlu i nie mamy z tego tytułu profitów.
Pozostaje wzdychanie: Niemcy to zarabiają, im się lepiej żyje, oni to są bogaci (fundament bogactwa powstał na wojnie koreańskiej) mają tak wszystko dobrze zrobione, zorganizowane. Mają lepszych i mądrzejszych polityków. W Anglii to mają jeszcze lepiej, i waluta to jest ich mocna, taka porządna, jak pojedziesz na wakacje to z kasą nie musisz się liczyć. Doktryna polityczna przebiegła.
Perspektywa stawiania na Pax Americana i Pax Britannica pokazuje nam ostatnie 100 lat. Tak jak po 1989 r. trzeba będzie się wyzbyć własnych rynków zbytu (zlikwidować/prywatyzować przemysł), bycia beneficjentem dóbr eksportowych z myśli intelektualnej, czyli nowoczesnych technologii oraz tym razem jeszcze własności. Może nawet ponownie zechcą nas puścić w leasing marksistom. 
Tak jak Pax Americana nie jest w stanie zabrać produkcji z Chin, tak Niemcy nie są w stanie tego przenieść jej z Polski. Gdzie mają ją przenieść? Do Niemiec, Ukrainy, Bałkanów, Hiszpanii, Francji. To są mrzonki. Plecak imperialny, jaki każdy Niemiec nosi na swoich plecach jest wypełniony wzorcami autorytarnymi i totalitarnymi, odchodzącej kultury (sami sobie winni). Strachy na lachy. 

Nawet jakby zaświtała np. naszym przyjaciołom z Niemiec koncepcja oderwania od Polski ziem Korony Królestwa Polskiego zwróconych po likwidacji Prus (ktoś musi pracować, płacić podatki i oddawać swoje życie dla tego "idealizmu" - w zasadzie oszołomstwa niemieckiego, to muszą się zapytać Konfucjanizmu. Odpowiedź Pekinu będzie zawsze ta sama. Aby sobie zmoczyli puste głowy zimną wodą, udali się do lasu, póki jeszcze mogą wchodzić, zanim sobie sami zakażą, niczym grzybobrania, wystrugają porządny młotek i pacną się nim porządnie, aż obniży się znacząco poziom stresu i tak do momentu, aż pokora wróci. Chiny doskonale wiedzą, że obszar dawnego RON, to najważniejsza i najistotniejsza na kuli ziemskiej przestrzeń, z ogromnymi tradycjami podmiotowymi.

Rzeczpospolita Obojga Narodów do powstania chmielnickiego była tym centrum przez które płynęły dobra, osiągając znaczne profity z uczestnictwa w ówczesnym światowych handlu. Używając współczesnego języka, była WIELKIM HABEM, uczestniczącym w partycypacji zysków ze światowego handlu. Bogatym państwem, które w momencie kryzysowym, np. w połowie XVII wieku było w stanie prowadzić tradycyjne działania wojenne na trzech kierunkach, gdzie przeciwnik był futrowany pieniędzmi, uzbrojeniem przez wrogów katolicyzmu. Peryferiom wówczas był Paryż, a nie Warszawa.
Nie mieliśmy wówczas takiej drukarki, jak posiada Pax Americana, która obecnie wysyła jasne sygnały, że na dwóch kierunkach to nie dadzą rady prowadzić wojny kinetycznej. Tak bogate i zamożne państwo. Wybrali do walki o swoje interesy: Indie i Rosję.  
Zresztą państwo polskie też na żadną wojnę (nie jest to w interesie), zwłaszcza na Pacyfiku czy Bliskim Wschodzie się nie wybiera. Rząd, który podjąłby odwrotną decyzję, zostałby przez ludzi młodych zmieciony. 

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka