24 obserwujących
113 notek
206k odsłon
  523   0

Czy na naszych ziemiach ma być oświeceniowa, protestancka europa?

Jak podaje Mateusz Kucharczyk z EURACTIV.pl: brytyjski minister kultury i sportu Oliver Dowden miał powiedzieć, że: "Wielka Brytania zrobi wszystko, co możliwe, aby zablokować utworzenie europejskiej Superligi zaproponowanej przez 12 klubów piłkarskich, w tym sześć angielskich". Natomiast premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson napisał w mediach społecznościowych: "Plany powstania europejskiej Superligi byłby bardzo dotkliwe dla futbolu. Wspieramy władze piłkarskie w ich działaniach. Założyciele trafiliby w serce krajowej gry i zaniepokoiliby fanów w całym państwie. Kluby zaangażowane w ten projekt muszą skonfrontować się z fanami i szerszą społecznością przed podjęciem kolejnych kroków”.

Projekt na razie nie wejdzie w życie, ale republikanizm wypełniony protestantyzmem, dzięki tej prowokacji przetestował państwa europejskie, imperium morskie Pax Britannica. Myślę, że za jakiś czas, kiedy przeciwnik będzie osłabiony, spróbują ponownie. Powstanie Superligi w dłuższej perspektywie oznacza zrzucenie z piedestału nie tyle rozgrywek europejskich (do 1992 roku można powiedzieć, że Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej, to takie mistrzostwa bloku socjalistycznego pod szyldem iż grają amatorzy pracujący ciężko w "fabrykach"), lecz brytyjską Premier League, hiszpańskiej La Liga, włoskiej Serie A, francuskiej Ligue 1 a nawet niemieckiej Bundesligi.

W moim subiektywnej ocenie, nie ma możliwości rozpadu np. Hiszpanii, Francji bez zdewastowania tamtejszych lig piłki nożnej (taki zamiennik katolicyzmu otrzymany od oświeconych świeckich). Nie będzie też niepodległości Szkocji i przejęcia kontroli nad Wspólnotą Brytyjską przez Pax Americana, bez dewastacji Premier League. Zarówno Francja, Hiszpania i Holandia są obecnie pionierami lewackich rozwiązań, przenoszonych z Pax Americana.

Dla mnie osobiście, bardzo nudne jest oglądanie zespołów naszpikowanych najlepszymi z najlepszych, naszpikowanych cudzoziemcami (robotnikami) klubów. Tam nie ma sportu, ducha, wszystko ma być doskonałe, idealne, podporządkowane kasie.

Piłka nożna to też sława, rywalizacja pomiędzy krajami i klubami, pieniądze, kibice, emocje, zwycięstwa, remisy, porażki, mistrzostwa, zdobyte puchary, medale, spadki z lig, awanse, konkurencja.

Praktycznie Liga Mistrzów, to liga mistrzów tylko z nazwy, lecz taka Superliga, tylko pod niewłaściwą kontrolą. O wiele bardziej interesujące były dla mnie rozgrywki europejskie (UEFA może to nadal zrobić na szczeblu rozgrywek przez nich organizowanych), gdy w klubach grało 3 góra 5 cudzoziemców (z innym paszportem) jednocześnie na boisku. Obecne kluby naszpikowane najlepszymi z najlepszych na każdej pozycji, przypominają bardziej zespoły komputerowe. Z punktu sportowego, tak jak współcześnie kluby takie jak: Crvena Zvezda Belgrad (zdobywca Pucharu Europy), nie ma najmniejszych szans w praktyce na wygranie Ligii Mistrzów. Nie będzie miał szans na wygranie Superligi - chyba, że pojawi się bogacz, który kupi 22 piłkarzy najlepszych z najlepszych. Inaczej szans praktycznie nie ma.

Dlatego nie jestem zainteresowany oglądaniem takich meczów, i od dawna nie oglądam Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, z wyjątkiem tych meczy, gdzie gra polski klub. O wiele ciekawsza była rywalizacja z czasów, gdy gwiazdą Widzewa Łódź był Zbigniew Boniek (2 cudzoziemców w każdym klubie mogło jednocześnie grać w zespole) i tylko żałować iż wówczas nie było systemu VAR, bo sukcesy Widzewa i innych krajów z naszej części świata byłyby większe. Także z tego okresu, gdy Legia toczyła boje z Interem Mediolan czy Panathinaikosem Ateny czy Menchesterem United. Wówczas prawdopodobieństwo wygrania było zdecydowanie większe. Współcześnie bliskie zeru.

Natomiast bardzo chętnie obejrzę rozgrywki europejskie w których w jednej grupie, bez kwalifikacji zagra Mistrz (czy Zdobywca Pucharu Polski czy Zdobywca Pucharu Ligi) Polski, Czech, Szwecji, Norwegii, Serbii, Rumunii, Niemiec, Holandii, Rosji, Portugalii, Grecji itd., oczywiście w każdym zespole na boisku jednocześnie nie więcej niż 3 do 5 cudzoziemców.

Pax Americana, Pax Britannica, Kant wypełniony Lutrem wie doskonale, jakim narzędziem w rywalizacji regionalnej i globalnej jest piłka nożna, sport.

Interesująca lekcja, która z punktu finansowego nie ma dla nas większego znaczenia. W aspekcie politycznym i społecznym dla nich jesteśmy kordonem sanitarnym, przedmiotami itd. i wszystkim, co się z tym wiąże. 

Polityka przez resort sportu, związki i kluby powinna być tak prowadzona, aby dodawała splendoru państwu polskiemu – musi być wartością dodaną. Przejawem skuteczność, sprawność, otwartość, piękna, pokazująca siłę przyciągania i oddziaływania. Ma demonstrować powagę państwa, ocieplać wizerunek, pokazywać że państwo się liczy na arenie międzynarodowej, potrafi rywalizować, odnosić sukcesy, radzić sobie w trudnej rywalizacji.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport