24 obserwujących
112 notek
205k odsłon
  1174   0

Prawica i Lewica - Quo vadis Polsko

Świat europejski jest już po spotkaniach na szczycie Putin – Erdogan w Petersburgu oraz byłego Premier Jarosław Kaczyński i Premier Wiktor Orban w Budapeszcie.

Prezydent Turcji oznajmił, że rozpoczyna się „zupełnie nowy okres” w relacjach na linii Ankara-Moskwa. Solidarność między Turcją a Rosją może przyczynić się do rozwiązania problemów w regionie. Turcja postawiła UE ultimatum w sprawie zniesienia wiz. Ponoć podjęto decyzję w sprawie wznowienia projektów „Tureckiego potoku" (przesył około 63 mld metrów sześciennych rocznie) i „AKKUYU" (projekt budowy elektrowni jądrowej – trójkąt Rosja, Azerbejdżan, Turcja) oraz współpracy wojskowej w tym w zakresie przemysłu zbrojeniowego. Do Rosji już wyjazd zapowiedziała Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, która oświadczyła w dniu spotkania Erdogan-Putin, że liczy na poprawę relacji politycznych i gospodarczych i przyleci na spotkanie do Archangielska. Telefon wykonał także minister Mitteleuropa Steinmeier. Już wiemy, że w najbliższym czasie zamierzają się spotkać w Teheranie przywódcy Persów (szyitów) i Osmanów (sunnitów).  

Orban z Kaczyńskim ponoć rozmawiali o przyszłości UE i Brexicie. Choć jest z tego spotkania jedno bardzo ciekawe zdjęcie, jak Premier Orban i Jarosław Kaczyński stoją przy mapie. Nie widać na mapie planu przemarszu opozycji węgierskiej z ambasadorem USA na czele demonstracji. Widać jak Premier Orban pokazuje mapę Bałkan, a jak się bardziej wpatrzymy, Węgry nieokrojone, które wracają do swoich korzeń i budują na świętym kościoła katolickiego – św. Stefanie Węgierskim – pierwszym węgierskim władcy koronowanym na króla. Skoro anglikanie mają stworzoną furtkę powrotu do Kościoła Świętego, to może Prezydent Andrzej Duda będzie pomostem w drodze powrotnej kalwinów węgierskich do naszej Matki – Kościoła.Zdjęcie 

Oznacza, że rozmawiano jeszcze o czymś bardzo ważnym. Zdziwił bym się, aby nie rozmawiano o akumulacji pierwotnej kapitału z której czerpią korzyści amerykanie i Brytyjczycy (zbudowanie i utrzymanie imperium na dochodach z handlu i emisji pieniądza).

Dzień wcześniej spotkali się Prezydent Iranu - Hasan Rouhani, Ilham Alijew - Prezydent Azerbejdżanu i Prezydent Władymir Putin. Prezydent Szyitów oświadczył, że są jest grunt podatny do skoku rozwojowego we współpracy miedzy Iranem a Rosją.

Jeszcze w międzyczasie Chiny oraz prawosławna Serbia poparły inicjatywę rosyjskiej operacji humanitarnej w Aleppo.

Jak widać na Bliskim Wschodzie wygląda na to, że zostało zamiecione. Droga do południowej nitki jedwabnego szlaku łącząca Azję z Afryką i Europą stoi otwarta. Ciekawe tylko, co będzie z tą bronią jądrową amerykańską w Turcji. Może Prezydent Erdogan ją zaaresztuje, a za ile ją zechce sprzedać amerykańskim sojusznikom – pozostaje kwestią otwartą (a może nawet nie sprzeda). Jak sprzeda, to może sojusznicy przeniosą ją do Polski. Choć nam potrzebna jest nasza broń jądrowa, a nie w cudzych rękach na naszych ziemiach.

Wygląda, że Prezydent Erdogan zdał sobie sprawę, że przy sojuszu z tym Lockem w wydaniu republikanizmu amerykańskiego, gdzie wolność jest egzemplifikacją w postaci indywidualizmu, który chroni jednostkę przed pychą władzy (wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego Amerykanina a substytutem godności jest pistolet pod poduszką Amerykanina) i równość religii (wszystkie porządki moralne są dobre i nie ma tego jednego najlepszego) – nie będzie pieniędzy z akumulacji pierwotnej kapitał i Imperium. A jak wiemy z przeszłości „czterech” ludzi agentów brytyjskich zrobiło Osmanom rewolucję, której symbolem jest Mustafa Kemal Ataturk.

Teraz, jaka w związku z tym będzie odpowiedź Warszawy? Czy spotkanie budapesztańskie i wpatrywanie się w mapę Bałkanów i Węgier wiąże się z działaniami na Bliskim Wschodzie. Mam cichą nadzieję, że wpatrywano się także w ziemie – ciut wyżej, tam gdzie leży Polska. Wszak Warszawa i Budapeszt też mam nadzieję liczą na zyski z akumulacji pierwotnej kapitału. Budapeszt z całą pewnością. Węgry stają się też dobrze zorganizowanym państwem i nigdy nie pogodziły się z tym, że graniczą same ze sobą.

Nas najbardziej jednak interesuje co zrobi ten postmodernizm – czyli III RP w aspekcie politycznym (czy odchodzimy od postmodernizmu i sanacji – skoro odchodzimy to Erdogan pokazał jak to się robi), gospodarczym (nadal utrzymywać długookresową degradację dochodową pewnej grupy konsumentów, czy ministerstwo finansów nadal będzie twierdzą okrągłego stołu i nadal rezygnujemy z akumulacji pierwotnej kapitału oraz wchodzimy w czwarty etap rozwoju – robotyzacja, czyli wysokie technologie czy nadal emigracja zarobkowa oraz społecznym (idąc za św. Janem Pawłem II - rozwój osoby ludzkiej jest rozumiany jako cel życia społecznego, prymat wartości osobowych: rozum i wolność - stawiany jest przed wartościami ekonomicznymi i strukturami społecznymi, które warunkują ich postęp i rozwój; Osoba i czyn, Osoba ludzka a prawo naturalne, Osoba: podmiot i wspólnota, Osobowa struktura samostanowienia oraz Miłość i Odpowiedzialność; człowiek jest „kimś” - partnera z którym konsultuje, uzgadnia, wsłuchuje się, prowadzi dialog, przebywa; wychowanie czyli pomaganie wychowankowi, by coraz lepiej rozumiał oraz coraz dojrzalej kochał siebie i innych, a więc we współpracy w realizmie; byt relacyjny pozostającym w ścisłej relacji z innymi osobami – wymiar, który nazywa się uczestnictwem).

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale