24 obserwujących
112 notek
205k odsłon
  1291   0

Czy Andrzej Duda należy do Muszkieterów?

Pani Premier, o ile chce przejść do historii, jako np. „Żelazna dama Rzeczypospolitej”, będzie musiała odejść od programu (który jest już mało aktualny - szczególnie polityka zagraniczna i obronna, w związku ze zmieniającą się sytuacją geopolityczną) na rzecz stworzenia realistycznej doktryny politycznej, cały czas o niej myśleć – a następnie ją realizować. Oznacza to poważne zmiany w rządzie. Będzie musiała (życie to wymusi) – inaczej PiS, co dla wielu jest dziś abstrakcją – przegra i doprowadzi do tragedii - nowych Kut i Zaleszczyk oraz nowego Katynia.

Na dziś, wszystkie Rządy – gnały jak koń pod górkę. Mając klapki na oczach.

Wiara ministra Waszczykowskiego i Macierewicza w niezachwianą rolę sojuszy i porozumień międzynarodowych i dwóch wielkich wrogów: Sowietów i Niemców, przypomina wydarzenia z 1939 roku i lat – aż do ucieczki Stanisława Mikołajczyka z Polski – jest zdumiewająca.

Tymczasem, Rzeczypospolita – od czasów zniszczenia Jedwabnego Szlaku rękami symbolu ukraińskiego państwa – Chmielnickiego,  przez Imperium Brytyjskie, które szykowało się do podboju i rabunku świata - ma dwóch – „super specjalnych przyjaciół”, ale takich, że oczy musi mieć dookoła głowy, których nie docenił swego czasu Premier Sikorski czy szef wywiadu Referatu Zachód major Jan Żychoń czy oficer przedwojennej dwójki – założyciel Muszkieterów, Stefan Witkowski.

Przyjaciół, którzy posługują się wyjątkowo wyrachowanym kunsztem i sztuką, po mistrzowsku, zawsze „cudzymi rękami” (agentów, państw, organizacji jawnych i tajnych, pieniędzmi – czym się tylko da, z kim jest wspólny Interes) – są tymi przyjaciółmi „specjalnej troski” - Amerykanie i Brytyjczycy. Rosję i Niemców – łatwo można czytać. Fundamentalizm etniczny w wydaniu naszych sąsiadów jest zdolny do wszystkiego – doskonałe narzędzie do posłużenia. Czechy to ekspozytura Anglosasów. Szkoda tylko, że nie mamy  wspólnej granicy z Węgrami.

Tych trzech: Sikorski, Żychoń, Witkowski za tą szczególną miłość sojuszników zapłacili życiem. Podobnie innych wielu członków organizacji Muszkieterów i młodych patriotów „Akcji Burza” (zakończonej 26 października 1944, rozkazem Leopolda Okulickiego). Muszkieterzy - elity polskie, autentyczne i niezależne (dziedzictwo I RP) w wywiadzie stworzonym przez majora Jana Żychonia i Stanisława Gano. Znakiem rozpoznawczym organizacji Muszkieterzy stał się złoty kryżyk noszony na łańcuszku i ryngraf. Budowana poprzez koneksje rodowe, rodzinne, grupowe i warstwowe. Wśród członków polskiego wywiadu, byli min. bracia Władysław i Aleksander Gieysztor, uczestnicy min. w spotkaniu 1946 roku na Zamku Czocha. Aleksander Gieysztor jest patronem jednej z uczelni – Akademii Humanistycznej w Pułtusku.

Tak na marginesie. Czy komuniści o tym wiedzieli? Czy może jednak Muszkieterem, było się aż do śmierci? Co Niemcy wyciągnęli z aresztowanych Muszkieterów? Jaki związek z wydaniem wyroku - zabójstwa Stefana Witkowskiego (wykonano wyrok 18 września 1942 roku), przez Stefana Grota – Roweckiego, ma fakt rozpoczęcia rozmów w sprawie wyprowadzenia Armii gen. Andersa ze ZSRR? Jaki związek ma to z ewakuacją armii (do listopada 1942 wysłano do Persji ponad 115 tys. osób, w tym około 78,5 tys. żołnierzy oraz 37 tys. cywilów – wtym 18 tys. dzieci)?

Dlaczego Naczelny Wódz o fakcie zabicia Witkowskiego, dowiedział się co najmniej 8 miesięcy od zabicia Witkowskiego? Dlaczego Brytyjczycy utajnili po wojnie akta Muszkieterów na 50 lat, a gdy 50 lat minęło w 1995 utajnili je na kolejne 50 lat?

Kim byli faktycznie przywódcy ZWZ i AK?  Czy to wywiad brytyjski wystawił na talerzu organizację Muszkieterzy? Czy ich rękami, ten Lock „miłujący wolność” w aspekcie politycznym i Adam Smith „miłujący wolny rynek” w  aspekcie gospodarczym i Jego Królewska Mość – tak „dbająca i uwielbiająca zbawiać człowieka” w aspekcie społecznym - ścieli głowę narodowi? Kontynuacja akcji anypolskiej - ala NKWD na Kresach. 

Międzymorza nie da się zbudować na dziedzictwie etnicznym II RP i rządu emigracyjnego w Londynie. Nie będzie żadnej podmiotowości w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym. Będzie wyłącznie punkt na mapie.

Ze zdumieniem słuchałem słów wygłoszonych na „Zgromadzeniu Wsi Polskiej” w Wojniczu – Prezes Jarosław Kaczyński – „jego partia będzie szła drogą, którą wskazywali min. Witos i Mikołajczyk”.  Myślę, że nie dlatego ludzie poparli dobrą zmianę. To, że PSL bierze sobie ich na sztandary, ale PiS. Witos, który zgodził się zostać wiceprzewodniczącym Krajowej Rady Narodowej, parcelacji majątków rolnych prywatnych – a więc „kradzieży zgodnie z prawem” itd. Mikołajczyka, który ponosi odpowiedzialność polityczną i najprawdopodobniej osobistą za posłanie na rzeź  w Powstaniu Warszawskim – kwiatu polskiej młodzieży. Który swoim wejściem do Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej – dal legitymizację do sprawowania władzy marksistów (nieważne jakiej narodowości) na ziemiach polskich, a następnie sam – ucieka ciężarówką wiozącą do Gdyni skrzynie i paczki należące do brytyjskiej ambasady - przewożą Go do portu i na pokładzie angielskiego statku „Baltavia” do Wielkiej Brytanii. Boi się, jak inni działacze PSL-u oddać życie czy iść do więzienia na katorgi – zostawia swoich braci w walce o Polskę. Innych łatwo się posyła na rzeź, pod płaszczykiem – szacownych haseł – lepszej pozycji negocjacyjnej w Moskwie.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale