22 obserwujących
95 notek
166k odsłon
254 odsłony

Jaka będzie kampania prezydencka

Wykop Skomentuj4

Jedna kampania wyborcza się zakończyła, kolejna rozpoczyna. Tym razem niezwykle istotna - wybory prezydenckie. Jak wybory prezydenckie, to głównym tematem poważnej dyskusji, która przetoczy się przez kraj - powinny być geostrategiczne wybory Rzeczypospolitej w aspekcie politycznym, gospodarczym i społecznym. Będzie oczywiście to się przekładało na rozwiązania wewnętrzne, ale z uwzględnieniem tego, co mamy w naszym dziedzictwie: Miłosierdzia, Własności, Wolności, Godności, Republikanizmu, Sprawiedliwości, Praworządności. Każdy Polak i Polka ssie to z mlekiem matki.

Musimy usłyszeć od kandydatów, czy myślą nieustannie o wygraniu personalizmu (stania się beneficjentem) trwającej wojny indywidualizmu z kolektywizmem, na różnych poziomach, różnych regionach i tej najważniejszej - globalnej: Locke w wydaniu Pax Americana i Konfucjanizmu.

Być może akceptują, że Nowy Jedwabny Szlak będzie się kończył na Bugu, tuż za naszą wschodnią granicą, co oznacza że zostaniemy wykluczeniu w partycypowania w zyskach z tegoż handlu, stwarzając jednocześnie miejsce np. Pax Britannica do stania się beneficjentem dystrybucji dostarczanych dóbr na kontynent. Być może jest im z tym doskonale. Może akceptują, że będziemy kordonem sanitarnym, buforem, doskonałym kandydatem do zapłacenia za nie swoje interesy - krwią i mieniem swojego narodu.

Jaką mają koncepcję doktryny politycznej, w jaki sposób będą realizować interesy Rzeczypospolitej i osiągać poszczególne cele, które będą wypływała z tej doktryny politycznej? Być może uważają doktrynę za zbędną.

Jak widzą Rzeczypospolitą, jako aktywnego uczestnika rywalizacji nowoczesnych technologii np. G6 czy drukarki 5D, kolei dużych prędkości, śródlądowych połączeń morskich oraz technologii, które na dziś nie zostały wymyślone? Może to ich nie interesuje, a interesuje ich budowa nowej klasy robotniczej czy bycia administratorem tych ziem i bytów?

Bezpieczeństwo zdrowotne, bezpieczeństwo dostępu do wody, bezpieczeństwo gospodarczo-finansowe, bezpieczeństwo żywności, bezpieczeństwo surowcowe, bezpieczeństwo militarne - jak zamierzają doprowadzić, że Polacy i Polki będą w autentycznym posiadaniu tych dóbr?

Zdaję sobie sprawę z uwarunkowań zewnętrznych (w tym naciski) globalnych i regionalnych, także wewnętrznych, ale są to fundamentalne kwestie. Prezydent Andrzej Duda byłby w znacznie lepszej i komfortowej sytuacji, gdyby autentyczna, szczera dyskusja odbyła się choćby w kwestii, jak powinien wyglądać system polityczny w demokratycznym państwie prawa (nie prawnym) - Rzeczypospolitej, w aspekcie politycznym i gospodarczym i społecznym. Jak państwo do wewnątrz ma być zorganizowane?

Niestety prezydentowi nie dane było obyć taką dyskusji na bardzo szeroką skalę z suwerenem. Chcę jasno wiedzieć, jakiego systemu chcą kandydaci i obozy polityczne za nimi stojące, czy będzie to system prezydencki, czy gabinetowo-parlamentarny, czy parlamentarny. Czy Prezydent Rzeczypospolitej, i prezydenci miast, burmistrzowie czy wójtowie - mają być wybierani w jednej turze, czyli zwycięzca bierze wszystko. Może Prezydent RP ma być wybierany przez parlament większością 2/3 głosów?

Dla jasności jestem zwolennikiem systemu prezydenckiego wybieranego w jednej turze.

Rozumiem, że miłośnicy bezgranicznie utożsamiający się z filozofią polityczna Piłsudskiego i myślami Stanisława Ehrlicha, Carla Schmitta, Rousseau oraz podkreślający dziedzictwo tradycji niepodległościowej PPS - nigdy nie dopuszczą do powrotu do tradycji i wzmocnienia władzy wykonawczej - jaka jest dobrodziejstwem systemu prezydenckiego, czyli sprawniejszego sprawowania władzy wykonawczej państwa na zewnątrz i do wewnątrz.

Jaki jest Ich stosunek do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, czy przypadkiem nie parzy mocno w dłonie, niczym rozgrzany węgiel wyjęty z pieca?

RON nie był imperium, nie był hegemonem narzucającym innym swoją wolę. Nie kontrolowaliśmy portów i szlaków morskich, nie posiadaliśmy morskiej projekcji siły, nie narzucaliśmy innym dominacji ekonomicznej (w tym kredytowej) - w tym dominacji waluty czy eksploatacji ziem i bytów, nie kolonizowaliśmy innych narodów i nie narzucaliśmy swojej kultury.

Natomiast inne narody i grupy etnograficzne bardzo chętnie widziały w Rzeczypospolitej - przywództwo. Chętnie się do cywilizacji Rzeczypospolitej Obojga Narodów przyłączały, uznając za lepszą i atrakcyjniejszą dla własnego rozwoju. Szukając i oczekując w ten sposób bezpieczeństwa ze strony naszych przywódców. Rzeczypospolita promieniała na innych, nasze rozwiązania wewnętrzne, w tym wzorce były pożądane przez sąsiadów.

Byliśmy mocarstwem lądowym, poważnie podchodzącym do Kościoła Katolickiego, w którym każdy mógł godnie żyć. Każdy był podmiotem, wolnym, panem na własności czy ziemi w którą zainwestował czy gospodarzył, sprawiedliwych sądów. Byliśmy siewcami doktryny politycznej, którą można określić republikanizm wypełniony personalizmem. Nawet u schyłku XVIII wieku, około 40% kmieci miało służbę.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka