22 obserwujących
95 notek
166k odsłon
520 odsłon

Piłsudski i jego geostrategiczne decyzje a interesy Rzeczypospolitej

Wykop Skomentuj2

Tuż przed wielką, setną rocznicą ofensywy kijowskiej Naczelnika Józefa Piłsudskiego, kiedy organizacje polityczne i tzw. autorytety, doszukują się swoich korzeni w sterowanych ruchach politycznych przełomu XIX i XX wieku, będą wpadały w zachwyt nad wielkim wizjonerstwem marszałka, warto się zastanowić, aby uniknąć tych samych błędów w przyszłości. Mimo wszystko, musimy sobie porozmawiać, czy marszałek był rzeczywiście wizjonerem geostrategicznym? Czy może jednak popełnił fundamentalne geostrategiczne błędy? Mało ważne jest czy popełnił je w wyniku swoich deficytów intelektualnych czy może w wyniku nacisków tzw. sojuszników, czy może wypełniał wolę swoich mocodawców z okresu przełomu wieku? Powinniśmy sobie odpowiedzieć, dla dobra współczesnych pokoleń Polaków i Polek, po co była ta ofensywa kijowska i czy nie można było tego rozegrać zupełnie inaczej, z większą korzyścią dla INTERESÓW Rzeczypospolitej, także dla położenia i sytuacji w jakiej współcześnie znajduje się III RP oraz kolejne pokolenia Polaków i Polek. Choćby po to, aby ten personalizm, który ssiemy już z mlekiem matki stał się beneficjentem (nawet największym) rywalizacji globalnej indywidualizmu z kolektywizmem w wydaniu konfucjanizmu oraz rywalizacji regionalnej indywidualizmu z kolektywizmem w wydaniu kantyzmu i samodzierżawia wypełnionego prawosławiem.

Ja oczywiście nie wiem, jak Naczelnik Józef Piłsudski zamierzał wygrać swoją ofensywą kijowską, wojnę z marksistowską Rosją, bez ówcześnie nowoczesnej i strategicznej broni, czyli lotnictwa (sił powietrznych). Też nie wiem, dlaczego Naczelnik chciał usilnie utworzenia państwa ukraińskiego, skoro sami mieszkańcy tych ziem, w przygniatającej większości nie chcieli. Gdyby chcieli, w Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, byłoby mnogo poborowych i ochotników, przez cały okres wojen, czy to z bolszewikami, czy z Rosjanami (Denikin) w wojnie polsko - ukraińskiej o granice. Szczególnie, że formowanie Armii Ukraińskiej zaczyna się wiosną 1917 roku. W tym samym okresie, kiedy tworzyła się Armia Ukraińska, w Armii Rosyjskiej znajdowało się 500 tysięcy Polaków, a według rosyjskiego sztabu generalnego 700 tysięcy katolików (w tym 20 tysięcy oficerów i 119 generałów).

Musimy sobie powiedzieć, że są państwa niepodległe, są państwa podmiotowe i jest dosłownie kilka, na palcach jednej ręki państw które posiadają suwerenność. Tymi posiadającymi suwerenność są: Pax Americana, Chiny, Pax Britannica, Rosja (ale nawet ona musi poprosić o zgodę, jakby chciała np. zaatakować potomków Goślickiego). O dołączeniu do tego grona marzą (i coś próbują robić) potomkowie Kanta i Lutra (Niemcy), Imperium Osmańskiego, Persów.

Nasze elity mówią wyłącznie o niepodległości, temat podmiotowości (wymaga prowadzenia wielowektorowej polityki) jest tematem tabu. To jest miej więcej, taka przepaść, jak między religijnością a duchowością w Świętym Kościele Katolickim. Religijnym będziemy mogli nazwać każdego, kto choć raz np. na Boże Narodzenie czy Wszystkich Świętych czy Wielkanoc przyjdzie na Eucharystię. Nie będziemy mogli powiedzieć o takim człowieku, że jest nie religijny, ale to jeszcze nie duchowość. Duchowość, to relacja konkretnej osoby składającej się z duszy i ciała, poprzez przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swojego Zbawiciela - Mesjasza, z łaski przez wiarę. Polega na stawaniu się bardziej na podobieństwo Boga, który jest duchem i upodabnianiu własnego charakteru na jego podobieństwo.

Tu stawiamy sobie pytania, Kim Jestem i Po co ŻYJĘ? Prawdziwie żyć! Droga wewnętrznego doskonalenia się. Człowiek nie zrozumie samego siebie z jakiejkolwiek perspektywy, niż perspektywa duchowa. Dziecko rodzi się do życia wiecznego, a NIE do kredytu lub ciężkiej, ponad ludzkie siły pracy, za nieludzką płacę, jak to jest w marksizmie. To co na Chwałę i Miłości Pana Boga (czyli wszystko dla Pana Boga i przez Pana Boga dla innego człowieka) musi też kosztować

Nasi przodkowie w Rzyczypospolitej Obojga Narodów rozumieli to doskonale. W tej cywilizacji republikanizmu wypełnionego personalizmie, w aspekcie społeczny - godność i dziedzictwo kulturowe było spoiwem, a brało się z Kościoła Powszechnego. W aspekcie gospodarczym dla wszystkich prawa zakupne - nie można było chłopu odebrać ziemi bez zadowalającego odszkodowania a w razie śmierci przekazywał gospodarstwo zstępnym w linii prostej i własność (około 90% ludzi posiadało własność – takie dane mi się tam swego czasu przez oczy przemknęły). W aspekcie politycznym - prawa polityczne, lokalne (samorząd i sejmiki) i krajowe (parlamentaryzm, wybór władzy wykonawczej - króla, czyli debatowanie o sprawach państwa, o wojnie i pokoju). Dlatego Rzeczypospolita oparta na Kościele Powszechnym dla indywidualizmu i kolektywizmu była nie do zaakceptowania. Trzeba było to zniszczyć.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka