Dobry wieczór Państwu,
W zasadzie w niedzielę nie zajmuję się analizowaniem, ale pojawił się pretekst w postaci "dedykacji" byłego kandydata na prezydenta, obecnie posła i jednocześnie artysty ludowego, Pawła "skóry" Kukiza, skierowanej do tych obywateli najgorszego sortu, których pan Kukiz z panem Kaczyńskim chcą uszczęśliwić nową konstytucją, lepiej dopasowaną do czasów, w których przyszło nam się męczyć z tymi "naprawiaczami" i wyrazicielami woli dwudziestu procent ludu pracującego miast i wsi.
Ani myślę cytować tekstu tej pieśni protestacyjnej sprzed 10 lat, ale każdy może sobie zerknąć i sam zapłakać nad losem kraju, którym z jednej strony rządzi zupełnie oderwany od rzeczywistości, mściwy gnom, a z drugiej wspiera go "artysta" rockowy, którego prawdopodobnie największym osiągnięciem życiowym jest zejście ze ścieżki nałogu na drogę "poślenia", które jednak też może okazać się zgubne, o ile nic posła nie powstrzyma.
Oto link:
A to jeszcze jeden, dzięki któremu możemy się dowiedzieć, kto finansuje ostatnie protesty:
http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/7-dzien-tygodnia.-Marsz-KOD-finansowany-przez-zydowskiego-bankiera-00016214
Jakiś czas temu wiele osób dziwiło się, że Jarosław Kaczyński wszedł w koalicję z Andrzejem Lepperem, ale czas biegnie szybko naprzód i dziś rzeczywistość stawia przed panem prezesem nowe zadania, którym - jak się okazuje - podołać może wyłącznie ekipa kompletnych bezmózgów, bo przecież na logikę się nijak wytłumaczyć nie da, że człowiek formatu Kukiza miałby pisać nową konstytucję.
To mniej więcej tak, jakby do opracowania nowego katechizmu zatrudnić niejakiego Kononowicza, bo miał gustowny sweterek – przez anologię do Pawełka, który w swoim czasie chadzał w skórze.
Podobnie zresztą można by ocenić rzucenie na odcinek ministerstwa obrony pana Macierewicza, co jako żywo przypomina wybór piromana na dyrektora fabryki fajerwerków.
Dziś usłyszeliśmy od pełniącej obowiązki premiera pani Szydło, że ewentualne protesty ludzi gorszego sortu nie będą pacyfikowane przy użyciu sił policyjnych, ale wspomniała o tym zapewne dlatego, że rząd liczy na to, że szybko uda się uchwalić nową konstytucję, która uzna protesty przeciwko legalnie wybranej władzy PiS ze niezgodne z konstytucją, więc jasne jest, że w tej sytuacji demokraci nie będą mogli już protestować, podobnie jak "stary" Trybunał sądzić, bo gdy się go odwoła, to już go nie będzie..
Chciałoby się w tym momencie zacytować wspomnianego wcześniej pana Kononowicza, który jak pamiętamy ostrzegał, że jak tak dalej pójdzie, to niczego nie będzie, ale wydaje się, że nie miał racji, bo poszło dalej i np. wciąż jest pan Kaczyński, którego teoretycznie całkiem być już nie powinno.
Dowodzi to jednego, a mianowicie tego, że niezależnie od okrycia wierzchniego, trudno być prorokiem we własnym kraju.
Don K.


Komentarze
Pokaż komentarze