Szanowni Państwo,
W związku z pojawiającymi się informacjami na temat możliwość odebrania przez pana prezydenta Dudę medalu panu Grossowi, który ten otrzymał od jego niesławnej pamięci poprzednika bez magisterium, postanowiłem sprawdzić, jakie odznaczenia będzie można odebrać w razie czego panu prezesowi Kaczyńskiemu. Proszę jednak nie oczekiwać ode mnie, żebym określił o jakie "w razie czego" mi chodzi. Uważam bowiem, że tym wypadku każdy pretekst jest dobry, choć oczywiście najpierw trzeba miieć co odbierać. Zobaczmy więc teraz, czym dysponuje w tym zakresie pan Kaczyński na dzień dzisiejszy (podaję za WIKI):
Nagrody i wyróżnienia
-
2004[47], 2015[48]: Człowiek Roku „Gazety Polskiej”
-
2005[49], 2015[50]: Człowiek Roku tygodnika „Wprost”
-
2005: „Człowiek Roku” od Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP (wspólnie z Donaldem Tuskiem)[51]
-
2006: II miejsce w plebiscycie Srebrne Usta III Programu PR[52]
-
2007: Medal im. Samuela Bogumiła Lindego od władz miasta Torunia[53]
-
2008: Medal 660-Lecia Nowego Targu[54]
-
2013: Order Zwycięstwa Świętego Jerzego (Gruzja)[55]
-
2015: Człowiek Roku 2014 Forum Ekonomicznego w Krynicy[56]
Jak widać, słabiutko (żeby nie użyć innego, bardziej dosadnego określenia), szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że chodzi przecież o kogoś, kto bywa nawet nazywany zbawicielem i pod którego światłym przywództwem Polska podobno wstaje z kolan, od co najmniej 12lat, czyli od roku, w którym pan Kaczyński został uhonorowany po raz pierwszy przez Gazetę Polską.
A tutaj co mamy ? Ani jednego odznaczenia wagi państwowej, oprócz tego gruzińskiego, ale w tym wypadku motywy jego przyznania są jasne. Nawet w plebiscycie na srebrne usta tylko srebrny medal, co jest jawną dyskryminacją i kpiną ze sprawiedliwości.
Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że to człowiek niezwykle skromny i że zapewne większość odznaczeń i orderów otrzyma po śmierci.
Z drugiej jednak strony nie da się ukryć, że odbieranie orderów przyznanych pośmiertnie to raczej paskudna praktyka, bo przecież umiera się tylko raz, niezależnie od tego, jaki żywot się wiodło.
Jak więc widzimy, również w kwestii ewentualnych odznaczeń pan prezes zabezpieczył się na wszelkie możliwe sposoby, podobnie jak przed ewentualną odpowiedzialnością za czyny, za które nie tylko nie przyznaje się odznaczeń, ale w wojsku degraduje do stopnia szeregowca, w cywilu staje się przed Trybunałem Stanu, a w bardziej drastycznych przypadkach delikwent moze być narażony na przejawy gniewu ludu pracującego miast i wsi, który potrafi manifestować się na różne, czasem bardzo drastyczne sposoby.
Gdyby nie był taki cwany jak jest, na pewno otrzymałby już kilka orderów od swojego prezydenta, np ten, który być może odebrany zostanie panu Grossowi. Jednego jednak nie otrzyma nigdy i tego jestem raczej pewien. Chodzi mi oczywiście o Order Uśmiechu, bo to wybitnie ponura kreatura jest.
Oczywiście to moja prywatna opinia, nie mająca żadnego związku z moimi sponsorami, którzy skierowali mnie na odcinek salonowy i którzy - jak już pisałem - na razie wstrzymali finansowanie.
Być może po tym wpisie sytuacja się zmieni, ale póki co, biorę go wyłącznie na siebie.
D.K.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)