0 obserwujących
20 notek
2600 odsłon
  60   0

Nie zaproszeni na spotkanie z premierem i ministrem?

2 września w siedzibie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się - jak twierdzi resort - spotkanie przedstawicieli związków i organizacji rolniczych z ministrem Grzegorzem Pudą. W dyskusji wziął również udział premier Mateusz Morawiecki. Spotkanie trwało 3 godziny, podobno było merytorycznie i rzeczowo. Nas jednak zainteresował dobór organizacji zaproszonych na to spotkanie. cyt. za Ministerstwo

Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, COBORU, Polska Izba Nasienna, Izba Zbożowo-Paszowa, NSZZ RI „Solidarność”, Zarząd ZPPRP, Narodowa Rada Rozwoju działająca przy Prezydencie RP, Polskie Stowarzyszenie Producentów i Przetwórców Konopi Przemysłowych (w organizacji), Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego, Krajowa Rada Drobiarstwa, Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu "POLDRÓB", Krajowa Rada Izb Rolniczych, Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność", Związek Zawodowy Rolnictwa "Samoobrona", Związek Zawodowy Rolników "Ojczyzna", Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność". Zaproszeni na spotkanie członkowie Agrounii nie chcieli wziąć w nim udziału.

Cytując ww. informację, media nie zauważyły że NSZZ RI Solidarność pojawia się aż 3 razy, raz w postaci skróconej nazwy, a 2 razy w postaci Niezależny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność". Ponadto nie zauważyły także, że w spotkaniu nie uczestniczyło wiele organizacji zarówno branżowych (np. Krajowa Federacja Producentów Zbóż) jak i związkowych (np. OPZZ Rolników, Związek Zawodowy Rolnictwa "Korona") czy też Instytut Gospodarki Rolnej Szczepana Wójcika, których prawdopodobnie w ogóle nie zaproszono (zwykłe przeoczenie czy celowy dobór?). Zaproszono też Narodową Radę Rozwoju przy Prezydencie RP, ale Radę ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP kierowaną przez byłego ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego - już nie.

Czy powyższe okoliczności nie wymagały chociaż wzmianki w artykułach pojawiających się w mediach? 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale