0 obserwujących
37 notek
20k odsłon
  302   0

Prawica to niebezpieczeństwo śmierci

Od razu chcę uprzedzić, że tytuł notki jest co prawda  cytatem i to dość "wiekowym" ale jakoś tak pasuje do różnych fascynacji naszych prawaków, więc pomyślałem sobie, że go wykorzystam i tym samym sprowokuję czytelników do poważnej dyskusji.

No dobrze, oczywiście to żart, bo przecież nie sposób dyskutować na poważnie o ludziach pokroju Macierewicza, który to osobnik  fascynacje Che Guevarrą zamienił po latach na ekscytację zamachami lotniczymi i na walkę z pozostałymi przy życiu komunistami.

Równie zabawne byłoby poważne traktowanie pozostałego przy życiu brata Kaczyńskiego, który w dawnych czasach przespał ogłoszenie stanu wojennego, a dziś jest wojującym o wolną ojczyznę zbawicielem nowego typu, bo wyrosłym na gruncie marskizmu-leninizmu, zresztą wespół zespół z bratem.

Ci wszyscy tzw. prawicowcy kompromitują to środowisko co najmniej w takim stopniu, jak niektórzy księża katoliccy kompromitują swój kościół. Lewica zaś czasy największych kompromitacj ma już chyba za sobą i zapewne z dużą satysfakcją przygląda się teraz "załogantom" PiS, która to partia pod płaszczykiem walki o Polskę przemyca tęsknoty swojego szefa za dawno minionymi czasami gospodarki planowej i  centralnego sterowania państwem i wszystkimi jego organami i strukturami. Stąd zapewne tylko kwestią czsu jest, kiedy do licznych tytułów pana prezesa dojdzie jeszcze tytuł 1 sekretarza, niechby i honorowy, po ustąpieniu z obecnie zajmowanej funkcji w powodu stanu zdrowia, albo - co nie daj boże - na skutek kolejnego zamachu.

No i

Przejdźmy już jednak do wspomnianego wywiadu, a nawet do trzech róznych, bo propagowania zdrowego myślenia nigdy nie za wiele.

Ot fragment pewnego wywiadu z roku 1988:

(..)


Środowisko wrogie marzycielom jest zawsze kreowane przez prawicową administrację ponieważ aby mogła ona utrzymać swą fikcję, fikcja ta musi być ideologicznie czysta i ideologia ta nie pozwala na kreatywność. Nie ma nic twórczego w prawicowej administracji. Jedynym jej celem jest zamrożenie czasu i cofanie się. Oczywiście więc najbardziej zagrożonymi w czasie rządów prawicy są intelektualni marzyciele i twórcy. Są w niebezpieczeństwie ponieważ stanowią zagrożenie dla administracji.

- Jednak całkiem sporo wypowiadałeś się i na temat elementów lewicowości lat 60.

Nie sądzę, aby lewica była czymś w co można by inwestować. Myślę, że lewe skrzydło wyrządziło prawdopodobnie tyle samo szkód jak każda inna siła polityczna. Myślę, że należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Dla zdrowego rozsądku nie istnieją ideologie. Łatwo jest mówić o polityce w kategoriach prawicy i lewicy, bo tak przedstawiane jest to w wiadomościach. Stąd, mówiąc o polityce muszę używać zwykłego języka, tak aby ludzie mnie rozumieli. Uważam się za człowieka oddanego poszukiwaniu praktycznych i zdroworozsądkowych rozwiązań rzeczywistych problemów, lecz wypowiadane brzmią one często dziwnie dla ludzi przywiązanych do ideologicznego bełkotu prawej czy też lewej strony sceny politycznej. Wydaje im się, że trzeba wybierać spomiędzy tych dwóch skrajności. Na lewicy mamy komunizm. Cóż, komunizm nie sprawdza się. W ogóle się nie sprawdza, a na prawicy mamy faszyzm i ten również nie działa.

-  Więc obydwa te środowiska są wrogie marzycielom. Obydwie ideologie ...

Nie, jest taka różnica pomiędzy nimi, że lewica często zatrudniała artystów i twórców aby realizowali jej cele. Dla rządów prawicowych artyści i marzyciele są zagrożeniem dla akceptowanego sposobu życia. A dla tych gości z lewicy artyści i marzyciele to propaganda. Niebezpieczeństwo zagraża więc z dwóch stron. Jedna chciałaby cię stłamsić, a druga zrobić z ciebie promotora jej ideałów. Każdy kto ma trochę wyobraźni powinien uważać na obie strony. W jednym tylko miejscu można czuć się bezpiecznie, to znaczy w środku.

 -Czy myślisz, że mógłbyś współpracować z podobną ci twórczo grupą lewicową i inspirować ich bez wstępowania w ich szeregi. Byłoby to lepsze niż prawico...

Nie interesuje mnie praca w żadnej lewicowej organizacji. Mówiłem to wiele razy...

- Nie w organizacji, miałem na myśli ich środowisko.

Nie, pieprzę ich środowisko, nie mam zamiaru być używanym przez kogokolwiek z tych ludzi.

-  Lecz na początku podkreśliłeś, że prawica jest większym zagrożeniem.

Prawica chciałaby wykopać cię z biznesu a lewica wynająć, a ja nie jestem do wynajęcia. Wydaje mi się, że nikt kto posiada swój własny sposób realizowania impulsu do tworzenia rzeczy unikalnych nie może być tłamszony albo wynajmowany. Powinieneś mieć swobodę robienia tego na co pozwalają ci twoje możliwości, ponieważ tylko wtedy gdy masz taką swobodę korzyści płynące z twojej twórczości dotrą do tych, którym są naprawdę potrzebne. Ludzie naprawdę twórczy nie potrafią pracować dobrze jako pracownicy.

- Ale mówisz, że w środowisku prawicowym jest większe niebezpieczeństwo.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale