rannal rannal
34
BLOG

Bon ton, przemoknięte kapiszony i honor

rannal rannal Polityka Obserwuj notkę 2

Moi Rodzice stracili mnóstwo sił by uczynić ze mnie osobę dobrze wychowaną. Szagólnie mój Ojciec, który miał w młodości miał pewne aspiracje zostania dyplomatą i uważał, że umiejętność własciwego zachowania, a także stosowania się do okreslonych rytuałów jest w życiu nieoceniona. Niestety ich wysiłki nie przyniosły w moim wypadku rezultatów jakich oczekiwaliby. Co więcej w najkoszmarniejszych przewidywaniach nie sadzili, że moje tendencje do łamania reguł bon tonu mogłyby, gdyby nie mój brak zapału, otworzyć przede mną szansę na karierę polityczną w szeregach jednej z partii wiodacych. T.zw. IV RP pokazała, że im głośniej się kogoś oskarża, tym szybciej robi się karierę polityczną. Im sztywniej i na oślep się działa, tym lepszą otrzymuje się ocena od władzy, im bardziej odchodzi się od zasad dobrego wychowania tym większe zaufanie budzi w kregu "wierchuszki". Znakomitym przykładem do nasladowania byli najwazniejsi politycy.  Zawsze uzasadniano to obroną HONORU, PAŃSTWA I WIARY.

Na zakończenie (prawie!) dał nam przykład Najwyższy Urząd w Państwie, który uniósł się honorem, zarzadał przeprosin i nie pogratulował temu komu wg zasad dobrego wychowania powinien. Wywołało to wojenkę, zamiast pojedynku na małe pistoleciki między niby obrażonym a faktycznie obrazonym (kazdy może wg własnego uznania ustalić kto jest kim). Narazie wiemy, że jedna strona dysponuje maleńką bronią palną, o uzbrojeniu drugiej nie wiemy. Wczoraj zaapelowałam o pomoc w znalezieniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego PiS strzelił sobie w stopę powołując decyzją Prezydenta do roli Marszałka Seniora Pana prof. Ryszarda Bendera. Podejrzewam osobiście, że pistolecik PiS miał zawierać kapiszony i to zamoknięte, a okazało się, że uchowało sie w nim kilka "zdrowych" naboji. Ot, wypadek przy pracy.

Na miejscu obecnie "nastajacej" władzy zacierałabym ręce z radości, że PiS do końca walczy o HONOR i dumnie żąda przeprosin. Utrwala to wśród Polaków przekonanie, że złe wychowanie szkodzi  w polityce zagranicznej  natomiast w polityce wewnętrznej utrwala obraz władzy znerwicowanej i łatwo dajacej się wyprowadzić z równowagi. Takiej władzy ufać nie można. Jakos mi sie w tej chwili przypomniał tak ostatnio krytykowany Kwaśniewski, złapany na nadużyciu alkoholu potrafił stanąć przed ludźmi i spokojnie przyznać się do poważnego błędu.

 

rannal
O mnie rannal

Jestem średniakiem. Srednia inteligencja, średni wzrost i poniżej średniej emerytura.Interesuję się człowiekiem, jego twórczością, psychiką, reakcją na różne sytuacja i to prowadzi mnie do socjologii, psychologii społecznej i politologii.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka