Starszy pan przy tureckiej ulicy,
Siadł, głaskał kota (wcale nie na smyczy),
Kot parsknął nagle,
W oczach istne diable,
Dziad ujrzał oblicze swej zmarłej połowicy.
Starszy pan przy tureckiej ulicy,
Siadł, głaskał kota (wcale nie na smyczy),
Kot parsknął nagle,
W oczach istne diable,
Dziad ujrzał oblicze swej zmarłej połowicy.
za dużo myśli...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (2)