Polska fabryka rakiet. PGZ łączy siły z Estonią przeciw dronom

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 11
Polska Grupa Zbrojeniowa i estońska firma Frankenburg Technologies podpisały w piątek w Warszawie umowę o długoterminowej współpracy zbrojeniowej. Jej efektem ma być fabryka rakiet w Polsce zdolna do produkcji nawet 10 tysięcy pocisków rocznie. Umowę podpisano w obecności ministrów obrony Polski i Estonii.

Podpisanie dokumentu przez Władysława Kosiniaka-Kamysza, oraz jego estońskiego odpowiednika Hanno Pevkura,  to sygnał, że nowe partnerstwo ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale i polityczno-militarne w skali całego regionu.

Drony kontra rakiety. Problem, który rozwiązuje nowe partnerstwo

Punktem wyjścia dla całej umowy są wnioski z wojny na Ukrainie. Masowe ataki tanich dronów okazały się jednym z największych wyzwań współczesnego pola walki. Problem polega na tym, że zestrzelenie niedrogiego bezzałogowca za pomocą zaawansowanego i kosztownego pocisku przeciwlotniczego po prostu się nie opłaca. To matematyka, która faworyzuje atakującego.


„Wnioski z wojny na Ukrainie jasno wskazują, że ataki groźnych, ale tanich w produkcji dronów mają charakter masowy." -  mówił Prezes PGZ Adam LeszkiewiczIch. - "Zwalczanie za pomocą zaawansowanych, a przez to droższych systemów obrony powietrznej jest operacyjnie, ale również ekonomicznie nieuzasadnione. Odpowiedź na tego rodzaju zagrożenia musi być skuteczna oraz adekwatna kosztowo. Współpraca z Frankenburg Technologies pozwoli nam wspólnie produkować i oferować Siłom Zbrojnym RP oraz innym klientom najbardziej opłacalne efektory do zwalczania tego konkretnego rodzaju zagrożeń dronowych."

Frankenburg Technologies to firma założona w 2024 roku w Tallinie, specjalizująca się w budowie niedrogich, masowo produkowanych systemów rakietowych. Działa już w ośmiu krajach Europy.

Fabryka w Polsce, miliardy z SAFE i spór o weto

Sercem nowej umowy jest system rakietowy MARK I przeznaczony do niszczenia bezzałogowców. W ramach partnerstwa planuje się ulokowanie produkcji w Polsce, a zakład ma być zdolny do wytwarzania do 10 tysięcy rakiet rocznie. Porozumienie obejmuje też prace nad kolejną generacją, systemem MARK II, który ma rozszerzyć zasięg rażenia do 5-8 kilometrów i pozwolić budować wielowarstwową obronę powietrzną.

Wiceprezes PGZ Marcin Idzik wskazał na finansowe możliwości, jakie otwiera nowe partnerstwo. 

„Podpisujemy porozumienie z europejskim podmiotem i dlatego nie jest wykluczone, że pojawi się szansa na finansowanie projektu ze środków SAFE."  - mówił Idzik. - "Bierzemy też pod uwagę możliwość włączenia rozwiązań Frankenburg Technologies do programu SAN, bo to od początku system o otwartej architekturze."

SAFE to unijny instrument przyjęty przez Radę UE w maju 2025 roku. Polska złożyła wnioski na ponad 43 miliardy euro, czyli blisko 185 miliardów złotych, i jest największym beneficjentem programu. Komisja Europejska zatwierdziła ten plan w styczniu 2026 roku. Open Concept

Program trafił jednak na krajową przeszkodę. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE i zaproponował własne rozwiązanie. Po spotkaniu z prezesem NBP Adamem Glapińskim ogłosił koncepcję tzw. polskiego SAFE 0 proc., który w jego ocenie byłby wolny od warunkowości narzucanej przez Brukselę i nie obciążałby Polski długoterminowym zadłużeniem wobec instytucji unijnych. Glapiński zadeklarował gotowość NBP do współpracy, zastrzegając jednak, że bezpośrednie użycie rezerw walutowych banku centralnego byłoby niezgodne z prawem. Jako możliwe źródło finansowania wskazał zysk NBP odprowadzany do budżetu państwa.


CEO Frankenburg Technologies Kusti Salm nie ukrywa, że w Polsce widzi strategiczny punkt na mapie europejskiej obronności.

„Współczesna obrona powietrzna definiowana jest przez skalę, liczbę interceptorów, które można wyprodukować, wdrożyć i utrzymać." - mówił Kusti Salm. "Niniejsza umowa wprowadza system MARK I do produkcji w Polsce wspólnie z PGZ i otwiera jasną ścieżkę do jego wdrożenia na potrzeby obrony Polski."

Spór trwa, armia nie czeka

Rząd nie zamierza czekać na rozstrzygnięcie politycznego sporu wokół weta. Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że środki z SAFE trafią do wojska za pośrednictwem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Dla armii program SAFE wejdzie w życie. Weto prezydenta zamknęło jednak drogę do finansowania z tego programu dla Straży Granicznej i Policji, na które pierwotnie planowano przeznaczyć ponad 7 miliardów złotych. Portal Obronny

Piątkowa umowa PGZ z Frankenburg Technologies wpisuje się właśnie w ten kontekst. W listopadzie 2025 roku obie firmy zawarły wstępne porozumienie dotyczące integracji i wspólnej oferty systemów przeciwdronowych. Podpisana teraz umowa ramowa oznacza przejście od deklaracji do twardej realizacji. PGZ skupia blisko 70 spółek i jest jednym z największych koncernów obronnych Europy Środkowej. Niezależnie od tego, którą ścieżką popłyną unijne pieniądze, zamówienia na rakiety przeciwdronowe już czekają.

red.


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo