Dron ze wschodu leżał w kopalni od dawna? Byłaby to niewiarygodna historia

Redakcja Redakcja Bezpieczeństwo Narodowe Obserwuj temat Obserwuj notkę 11
Na terenie Kopalni Węgla Brunatnego w Gałczycach w powiecie konińskim odnaleziono bezzałogowy statek powietrzny. Miejsce zabezpieczają policjanci z Konina i Poznania. Według wstępnych informacji służb nie ma sygnałów, by upadek drona stanowił zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi. Maszyna leżała tam prawdopodobnie od września ub. roku, gdy nad Polskę nadleciały rosyjskie drony.

Dron na terenie kopalni w Gałczycach

Bezzałogowy statek powietrzny został znaleziony przez jednego z pracowników kopalni, który poinformował o zdarzeniu służby. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów z Konina oraz z Poznania. Jak przekazał w rozmowie z mediami nadkomisarz Maciej Święcichowski z zespołu prasowego wielkopolskiej policji, działania służb koncentrują się obecnie na zabezpieczeniu terenu i sprawdzeniu, czy obiekt nie stanowi zagrożenia.

– Na razie na miejscu są policjanci i badają, czy teren jest bezpieczny. Jeśli okaże się, że nie ma żadnego zagrożenia i potwierdzi się, że jest to dron wojskowy, sprawę przejmie wojsko – powiedział policjant, cytowany przez wp.pl.  


Skąd i kiedy nadleciał dron? 

Służby prowadzą czynności wyjaśniające i zabezpieczają obszar, na którym znaleziono obiekt. O sprawie powiadomiono prokuraturę.  Z komunikatu wielkopolskiej policji wynika, że na obecnym etapie nie stwierdzono zagrożenia dla osób znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia.

"W związku z upadkiem drona na chwilę obecną nie ujawniono zdarzeń skutkujących narażeniem życia lub zdrowia ludzi” – czytamy.

Nieoficjalnie źródła zbliżone do resortu obrony wskazują w rozmowie z PAP, że odnaleziony obiekt może mieć związek z incydentem z nocy z 9 na 10 września 2024 roku, gdy nad Polskę wleciało wiele rosyjskich dronów.

Część z nich spadła na terytorium kraju – niektóre zostały wcześniej zestrzelone przez lotnictwo NATO. W kolejnych tygodniach wojsko i służby prowadziły poszukiwania szczątków bezzałogowców. Fragmenty dronów odnajdywano m.in. w województwach lubelskim, świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. Jednocześnie znaczna część obiektów, które wtargnęły wówczas w polską przestrzeń powietrzną, wciąż nie została odnaleziona. 


Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo