52 obserwujących
252 notki
378k odsłon
  2584   0

IŁ-76 nad Smoleńskiem cz.2

W pierwszej części notki o samolocie IŁ-76MD RA-78817, który w dn.10.04.2010 r. dwukrotnie podchodził do lądowania na lotnisku Smoleńsk Sieviernyj, o godz. 9:25 oraz 9:39 wg nagrań z wieży opublikowanych przez MAK, zadałem następujące pytania dotyczące celu jego przylotu:

1. IŁ-76MD RA-78817 leciał "na pusto".

Skąd w takim razie zaraz po Tragedii pojawiły się informacje, że wiózł rosyjskie służby do ochrony polskiej delegacji czy też samochody dla tejże, o czym mówił płk. Krasnokutski w rozmowie ze swoim przełożonym? Dlaczego w takim razie jego przylot zostal zaplanowany PRZED przylotem na Smoleńsk Sieviernyj TU154M i to o grubo ponad godzinę, jak wynika z nagrań z wieży, opublikowanych przez MAK?

2. IŁ-76MD RA-78817 wiózł ochronę i/lub samochody dla polskiej delegacji.

Czy w takim razie informacja, że IŁ-76 nie wylądował, nie powinna NATYCHMIAST dotrzeć na pokład TU154M? Czy nie powinien zareagować BOR? Służby dyplomatyczne? Centrum Operacji Powietrznych?

3. IŁ76-MD miał inne zadanie do wykonania.

Tutaj możemy poruszać się już tylko w sferze przypuszczeń. Temat ten był wielokrotnie podnoszony przez innych komentatorów i generalnie sugerował związek IŁ- 76MD RA-78817 z możliwością wykorzystania go do dokonania zamachu na polską delegację.

Czy kiedykolwiek się dowiemy, jaka jest w tym przypadku prawda?

Dzięki moim szanownym komentatorom, próbując wspólnie odpowiedzieć sobie na te pytania, doszliśmy do kilku ciekawych wniosków czy też stwierdzeń, wartych moim zdaniem dalszego rozważenia:

Ad.1 IŁ-76MD RA-78817 leciał "na pusto".

Proszę spojrzeć na ten komentarz:

"Jeśli Ił-76 miałby przylecieć po samochody wykorzystane 7.04 i - jak planowano - 10.04 to czemu się tak śpieszył, czemu pojawił się nad Smoleńskiem na godzinę przed Tu154M, a nie np. półtorej godziny poźniej?"   
 
 
Moim zdaniem to pytanie jest bardzo zasadne: po co IŁ-76 miał lądować PRZED tupolewem? Jaki miało sens przysyłanie "pustego samolotu tak wcześnie, skoro miał być potrzebny zancznie później? Przecież odlot Prezydenta wraz z Delegacją był planowany na późne popołudnie, co wyraźnie można usłyszeń w nagraniach z wieży (telefon) na str 3:
 
9:20:22 płk. Krasnokutski do gen. Sypko: (...) na 17:30 planują wylot prezydenta, no i ok 17:45 odlatuje ten JAK40, i po nim na 21, wg mnie, odlatuje IŁ-76.
 
Przypominam, że chwilę wcześniej, o 9:20:00,podczas tej samej rozmowy, Krasnkutski wyraźnie stwierdził w odniesieniu do IŁ-a:"(...) Tam będą maszyny prezydenckie.(...)"
 
(dot. tłumaczenia: Машина – auto ) 
 
Jak już napisałem w pierwszej części notki, oficjalnych informacji, czyli np. oświadczenia Wojskowych Sił Powietrznych FR, oświadczenia BOR, oświadczenia organizatorów wizyty ze strony polskiej lub rosyjskiej, okreslających "zawartość" IŁ-a, nie ma; ja przynajmniej na takie nie natrafiłem.
 
Zaraz po Tragedii pisano/mówiono w mediach zarówno polskich, jak i rosyjskich, że IŁ-76 miał wieźć fukcjonariuszy FSO (Federalnej Służby Ochrony), mających stanowić ochronę prezydenta, albo/i wspomniane już  "prezydenckie samochody".
 
Ostatnio jednak, zaraz po publikacji "Białej Księgi" przez zespół Pana A. Macierewicza, w której na str. 60 można przeczytać:
 
Natomiast z transkrypcji rozmów prowadzonych na stanowisku kontroli lotów na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj (załącznik nr 28) wynika, że w ostatniej chwili (około godziny przed przylotem Tu-154M nr 101) strona rosyjska podjęła decyzję o odesłaniu na inne lotnisko statku powietrznego Ił-76 wiozącego rosyjskich funkcjonariuszy i środki transportu, w związku z czym na lotnisku nie było sił i środków niezbędnych do zabezpieczenia wizyty Prezydenta RP Lecha Kaczyoskiego – o czym jednak strony polskiej nie poinformowano.
 
sytuacja pod tym względem nieco się "zmieniła", bo w odpowiedzi na te stwierdzeniaGazeta Wyborcza w dn. 30.06.2011 podała, co następuje:

Naprawdę wszystko wyglądało inaczej. Jak pisaliśmy w poniedziałek, podczas przygotowań do uroczystości w Katyniu strona rosyjska zadeklarowała, że do obsługi polskiego prezydenta będą użyte te same pojazdy i ci sami ochroniarze, którzy trzy dni wcześniej zajmowali się premierem Donaldem Tuskiem. (...) Funkcjonariusze ochrony zostali po wizycie premiera w Smoleńsku, podobnie jak samochody z kolumny, które przewoziły premiera i miały przewozić prezydenta - mówi ''Gazecie'' szef BOR gen. Marian Janicki.

Ił-76 miał więc tego dnia przylecieć do Smoleńska nie z samochodami dla prezydenta, ale po to, by po skończonej wizycie zabrać cześć pojazdów używanych w kolumnie.

Cóż za refleks redaktorów Gazety. Czy tak było naprawdę? Dlaczego mówi się o tym dopiero teraz? Czy BOR ma na stosowną dokumentację to potwierdzającą, a dotyczącą zabezpieczenia przejazdu Prezydenta z lotniska do Katynia w dn.10.04.2010 r.? Dlaczego w takim razie Rosjanie odmawiają (str.10 polskich uwag do raportu MAK) stronie polskiej jakichkolwiek informacji dotyczacych IŁ-a? Jaki jest tego powód?

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale