Niedawno na blogu toyah'a skomentowałem postawy w kołach terenowych PO. Napisałem w komentarzu:
To proste. Byłem w PO i widziałem. To grupy ludzi różnych interesów. Prawdziwej jedności nie było tam nigdy. Konsensus polegał na tym, że nie wchodzono sobie w paradę, trzymając z drugiej strony sztamę, przeciw tym wszystkim, którzy byli choćby ciut ideowi oraz za bardzo intelektualni. Takich spychano na pobocze lub rugowano. Okazją zawsze były kolejne jakiekolwiek wybory. Tam trzeba walczyć o siebie od rana do nocy. Zawsze mnie ciekawiło , jak tam sobie radzi Gowin. Długo wytrzymuje. W końcu jednak też padnie jak Rokita i wielu innych. Skąd inąd porządnych ludzi.
Byłem i wiem co piszę.
Dziś czytam na onet.pl :
Gowin:
Gowin przytoczył także swoją rozmowę z jednym z młodych parlamentarzystów, który żalił mu się na szefów partii. "Co z tego, że jestem uczciwy? Co z tego, że dziś szczerze bronię dobrego imienia Platformy? Czy ktoś to doceni? Nikt. Wręcz przeciwnie, założę się, że przy najbliższych wyborach będą chcieli wyciąć mnie z list. Taka będzie moja nagroda" – miał narzekać anonimowy poseł. Gowin skwitował, że takich głosów jest więcej i że liderzy powinni bardziej liczyć się z partyjnymi dołami a nie narzucać im swoje decyzje.
No comments...
wiadomosci.onet.pl/2062410,11,gowin_nagrodzony_brawami_za_zartowanie_z_po,item.html


Komentarze
Pokaż komentarze