„ Powoli wypływają informacje dotyczące negocjacji gazowych. Ich obraz przedstawia się katastrofalnie. Pawlak i jego ekipa poszła na wszelkie ustępstwa i legła na całej linii. Wynegocjowane uzgodnienia będą ciężarem na całe lata dla polskiej gospodarki. „ – pisze w swojej dzisiejszej notce citisus .
Ja przypomnę co nieco, na temat polityki „mięsnej” rządu Donalda Tuska:
listopad 2007:
Polska idzie na ustępstwa wobec Rosji. Gabinet Donalda Tuska zdecydował, że nie będzie dłużej blokował negocjacji na temat przyjęcia Moskwy do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. To oznacza całkowitą zmianę strategii przyjętej przez poprzedni rząd.
Tego oczekiwała od nas wspólnota międzynarodowa - tak krok swojego rządu tłumaczył na konferencji prasowej Donald Tusk. O tej decyzji wiedzą już Rosjanie. Ten krok doprowadzi do poprawy stosunków polsko-rosyjskich - zapewniał szef rządu.
To kolejne ustępstwo ze strony nowego rządu na rzecz Rosji.
Wcześniej m.in. szef MSZ Radosław Sikorski zadeklarował, że Polska będzie rozmawiała o tarczy antyrakietowej nie tylko z USA, ale także z protestującą przeciwko niej Rosją.
Mniej żywności kupują w Polsce Rosjanie, eksport skurczył się z ponad 56 mln euro w październiku ub.r. do 36 mln euro w styczniu 2009 r. Najbardziej dotknęło to firm z branży mięsnej.
Zniesienie embarga było przede wszystkim wydarzeniem medialnym. Jednak gdyby faktycznie polskie mięso trafiało w dużych ilościach do Rosji, to miałoby to też negatywne konsekwencje dla krajowych konsumentów, którzy musieliby więcej płacić w polskich sklepach. (Gazeta Prawna, 15.01.2008)
Embargo na polskie mięso i produkty roślinne zostało wprowadzone przez Rosjan w listopadzie 2005 r. z powodu domniemanego fałszowania rosyjskich certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Zniesiono je 19 grudnia 2007 r.
Eksport polskich produktów roślinnych możliwy jest od stycznia 2008 r. Rosjanie wciąż mają zastrzeżenia do zawartości śladowych ilości pestycydów w polskich produktach roślinnych. Normy obowiązujące w Rosji są bardziej restrykcyjne niż unijne.
A jak jest dziś ?
Pozwolenie na eksport swoich produktów na rosyjski rynek ma obecnie 60 firm, w tym 5 zakładów produkujących mięso czerwone (wieprzowinę i wołowinę), 8 firm drobiarskich, 29 mleczarni oraz 7 zakładów paszowych.
Czy Polska to eksperymentalny samolot bezzałogowy, na który nas niby stać, a tak naprawdę, to lepiej, żeby go nie było ?
Co odstąpimy, albo od czego jutro odstąpimy, w imię naszego dobra ?
Rad bym wiedzieć już dziś.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)