Niesamowita kapela hardrockowa, sięgająca korzeniami do murzyńskiego soulu. Było sporo białych soul’ manów, ale hardrockowych ?
Niepobici do dziś: Grand Funk Railroad. Zespół w ascetycznym, trzyosobowym składzie, jak przystało na genetyczny hardrock. No i ten soul. Ni jak się mający do hardrocka.
Grali najgłośniej w USA, w końcówce lat 60’- tych. No i ten wokal Mika Farnera.
Cały ten hardrockowo-soulowy zgiełk…Inside looking out, Heartbreaker …
Ciary przechodzą… pozytywnych wibracji życzę ;)
Na koniec, postanowiłem coś więcej napisać na temat muzyki lat 60-tych XX wieku, oczywiście z mojej perspektywy. Z perspektywy mojego gustu. Z perspektywy mojego pokolenia.
Tak więc comin’ soon…



Komentarze
Pokaż komentarze (31)