Redaktor "Wyborczej" wzywa rząd do użycia siły. "Inaczej koalicja sromotnie przegra"

Redakcja Redakcja Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 127
Bartosz Wieliński domaga się zdecydowanej reakcji po tym, jak prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od dwóch, a nie całej szóstki kandydatów do TK wybranej przez Sejm. Redaktor pisze, że "na siłę trzeba odpowiadać siłą" i nazywa głowę państwa "wetomatem" już w tytule. Wieliński sugeruje, że bez siłowego rozwiązania koalicja dozna "sromotnej porażki" w przyszłym roku. Czy rząd Donalda Tuska powinien go posłuchać?

Spór o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w nową fazę. W jednym z komentarzy publicystycznych ostro oceniono działania prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu blokowanie państwa i łamanie zasad konstytucyjnych. Autor tekstu nie tylko krytykuje głowę państwa, nazywając ją "wetomatem", ale wprost wzywa rząd Donald Tusk do zdecydowanej reakcji.   


"Gazeta Wyborcza": rząd musi dać odpór "wetomatowi" 

Bartosz Wieliński zarzucił Nawrockiemu zbyt częste - jego zdaniem - korzystanie z prawa weta i blokowanie decyzji parlamentu. W tekście czytamy: "Z racji seryjnego odrzucania przyjętych przez Sejm ustaw Nawrocki zyskał w społeczeństwie miano wetomatu”. Krytyka dotyczy nie tylko wet ustaw, ale także szerszego zakresu działań - od wstrzymywania nominacji po decyzje personalne w państwie. W opinii autora polityka prezydenta ma charakter celowej, systemowej blokady.

Autorowi szczególnie nie podoba się teraz to, co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego. "Próby uniemożliwienia sędziom TK podjęcia pracy to ewidentne przestępstwo, które musi zostać rozliczone z całą bezwzględnością" - namawia rządzących dziennikarz. "Sytuacja, w której prezydent według własnego widzimisię wybiera sobie, którzy sędziowie mogą w jego obecności złożyć ślubowanie, a którzy nie, jest czystym bezprawiem" - dodaje. 

Puentą tekstu Wielińskiego jest otwarte wezwanie do zdecydowanej reakcji władz państwowych - wraz z użyciem siły. Autor nie pozostawia wątpliwości co do oczekiwań wobec rządu. "W tej sytuacji zdecydowana reakcja państwa jest niezbędna… Na siłę trzeba odpowiadać siłą” - deklaruje Wieliński. W artykule na łamach "Gazety Wyborczej" pojawia się również sugestia konkretnych działań. "Ślubowania powinny zostać odebrane w inny sposób – przed parlamentem czy notariuszem. I w razie potrzeby należy wprowadzić sędziów do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w policyjnej asyście” - uważa redaktor.  


Bez siłowych rozwiązań koalicja przegra 

Dlaczego koalicja pod wodzą Donalda Tuska powinna zrobić wobec TK to, co stało się z mediami publicznymi i prokuraturą? Bo w innym wypadku przegra - w domyśle kolejne wybory. "Zdecydowane kroki wymagają determinacji. Mam nadzieję, że nie brakuje jej politykom koalicji 15 października ani wybranym przez Sejm nowym sędziom. Jeśli obóz demokratyczny odpuści tę sprawę, to sromotnie przegra" - podkreślił Wieliński, podsumowując spór o trybunał. 

Czy Państwa zdaniem użycie służb i siłowe wprowadzenie sędziów TK do Trybunału - po złożeniu ślubowania przed notariuszem lub parlamentem - byłoby korzystne dla polskiej demokracji? Czekamy na Państwa komentarze.  


Fot. Funkcjonariusze policji przed gmachem TVP w grudniu 2023 r./arch. PAP

Red. 



Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj127 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (127)

Inne tematy w dziale Kultura