Coraz trudniej żyć politykom w Polsce. Donald Tusk wraz ze swoją partią „obiecanki” wywindował na strasznie wysoki poziom.
Naprawdę trzeba dziś ponadstandardowej wyobraźni,
żeby coś jeszcze wymyślić, w co lud uwierzy.
Samodzielnie tego dokonać, będzie chyba niemożliwe. Ktoś te nowe wspaniałe obietnice będzie musiał chyba potwierdzić.
Gdzieś przeczytałem, że gdyby Hitler miał takie media, jak ma Tusk, to do dziś nie wiedzielibyśmy, że wojnę przegrał.
Tak więc myślę, że obiecywać można dalej. Ba, uważam, że obiecywać należy. Któż dziś bez tych obiecanek sobie poradzi w polityce ? Chyba już nikt.
No i ciekawi mnie, co obiecają nam, wyborcom, przyszli kandydaci na Prezydenta RP.
Cóż może obiecać Lech Kaczyński ?
Lech Kaczyński może obiecać, że będzie dalej robił to co robi, bo cóż innego ?
Sami ocenimy, czy to co robi jest złe, czy dobre.
Cóż jednak obieca nam Donald Tusk ?
Przecież nie obieca nam tego, że będzie robił to co robi, no bo on niewiele robi.
Myślę, że to media obiecają za Donalda Tuska. Zresztą już to robią.
To media z okazji dwóch lat sprawowania rządów przez Tuska ugruntowują w społeczeństwie poczucie sukcesu. Sukcesu, którego jeszcze tak do końca nie ma, ale już się powoli rodzi.
No i z tym „zrobionym” sukcesem Donald Tusk wystartuje do wyborów prezydenckich.
Powie nam wtedy:
„Obiecuję Wam, że poprowadzę Was dalej drogą sukcesu, tak jak to robiłem przez te dwa minione lata. Wszystkie postępowe media , nie tylko w Polsce, Wam to potwierdzą.”


Komentarze
Pokaż komentarze (10)