Brak komfortu, czy też dyskomfort. Brak komfortu można naprawić. Dyskomfort jest zjawiskiem ciągłym. Od dwudziestu lat ,towarzyszy nam dyskomfort. Towarzyszy nam każdego dnia. Mało mamy chwil aby poczuć się komfortowo.
Mało mamy chwil do zadowolenia, czy też satysfakcji. Znamienne jest to, że te uczucia towarzyszą nam głównie na niwie prywatnej, czy też rzadziej, zawodowej. No i zależą przeważnie od nas samych oraz najbliższego otoczenia.
Nie sądzę, aby było inaczej. Nie wierzę, że są grupy obywateli, które są li tylko zadowolone i nie dostrzegają ogólnie panoszących się nieprawidłowości, korporacyjności, czy też nadal postępującej biurokratyzacji naszego codziennego życia. Nie sądzę, aby działalność władzy sądowniczej była oceniana ogólnie na poziomie dobrym.
Jakże więc inaczej może być w polityce ?
Przecież tam właśnie w większości działają ludzie, którzy są wizytówkami tych wszystkich nieprawidłowości i ułomności, charakteryzujących Polskę A.D. 2009. Nie potrzeba tego udowadniać.
PIS z Samoobroną… obciach. Straszny obciach. Mezalians dramatycznie wymuszony przez rzeczywistość. Dziś już symbol determinacji w dążeniu do realizacji celów. Do tego Partia Giertycha. To nie PIS miał rządzić. Platforma tego wariantu nie rozpatrywała.
Był to jednak kompromis, kompromis, który PIS zaakceptował, wiedząc doskonale, że na tym musi stracić. Miłość to była szorstka, a zakończyła się rozwodem w najgorszym stylu.
Ta dziwna koalicja jednak coś zrobiła. Nie będę tego oceniał, bo wielu z nas ma swoje zdanie na ten temat. Pozostały jednakże fakty, które do dziś mówią za siebie.
Rozwiązanie WSI, powstanie CBA, zagwarantowanie corocznej waloryzacji emerytur, pomoc rodzinom, szczególnie młodym. Zmiany w kodeksie karnym czy też próba, niedokończona, poprawy sytuacji zawodowej adeptów studiów prawniczych. Wreszcie podjęto próbę liberalizacji prawa w szeroko pojętych zawodach korporacyjnych. W polityce zagranicznej zaczęto zadawać trudne pytania w Brukseli. Zmuszono UE do reprezentowania Polski w stosunkach z Rosją. Po raz pierwszy zdecydowanie zareagowano na określenie „polskie obozy zagłady”…
Piszę o działaniach tamtego rządu bez ich oceny, bo nie o to mi chodzi w tej notce.
Zdaniem większości mediów oraz opozycji, tamten rząd wprowadził jednak zdziczenie obyczajów, wykonał zamach na demokratyczne Państwo i jego Obywateli. Pogorszył stosunki z sąsiadami.
To były niecałe dwa lata. Błędów było sporo, ale były i też sukcesy. Moim skromnym zdaniem, PIS zbyt wiele tematów rozpoczął na raz. Zbyt wiele chciano zrobić od natychmiast. Nie zawsze byli dobrzy wykonawcy, ale był zapał i chęć szczera.
No i padł PIS pod naporem histerii, ostrych słów i oskarżeń . Oskarżono ten rząd o wszystko, co tylko można było. Zapowiadano niejako lincz.
Dziś już dwa lata rządzi Platforma Obywatelska. Darujmy sobie koalicjanta, bo ten w tej koalicji dba tylko o swoje partykularne interesy w terenie.
Mamy dwa lata rządów, w których naprawdę trudno uznać jakiekolwiek działanie za sukces. Nawet w sferze poprawy jakości prowadzonej polityki jest gorzej niż było.
Agresję wysforowano na plan pierwszy. Język tej agresji jest niebywały, a i chwyty stosowane przez Platformę Obywatelską są zaczerpnięte z najgorszych wzorców. Rząd rządzi przy pomocy trików, które mają polaryzować społeczeństwo. Trwa walka nie o reformy, trwa walka o dobicie PIS-u. Do tej walki zaangażowano instytucje państwowe finansowane z naszych podatków. W imię tej walki poświęca się kolejne sektory Państwa.
Pada wojsko, TVP stoi na krawędzi, a stocznie pchnięto w otchłań, nad którą stały, dotykiem małego palca. Zignorowano bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. Policja domaga się swoich, zarobionych legalnie pieniędzy. Wreszcie, sięga się do naszych kiszeni tak jak to robi złodziej, stosując metodę ukrytych podatków.
Tymczasem rząd chce majstrować przy Konstytucji aby odebrać nam prawo do bezpośrednich wyborów Prezydenta oraz "odmienić personalnie" IPN , tak jakby propagowano tam „Mein Kampf” czy „Manifest Komunistyczny”. Trwa medialna ngonka na historyków.
Na to PIS by się nigdy nie zgodził.
POPIS ?
Jaki „Popis” był możliwy cztery lata temu ?
Ten „Popis” funkcjonował w myślach, na zasadzie słynnej „tarczy antykorupcyjnej”, która ponoć była, choć nikt jej nie widział.
W „Popis” mógł chyba wierzyć tylko Jarosław Kaczyński, choć i w to do końca nie wierzę. Takie rozwiązanie było niemożliwe do przyjęcia zanim się pojawiło. Nie można połączyć wody z ogniem.
No i jak z tym komfortem, czy jego brakiem ?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)