„Ajatoyah”, tak określił bloger Panna Wodzianna na swoim blogu toyaha. Coś w tym jest.
Blog toyaha jest ascetyczny, poważny aż nadto, ale też i precyzyjny. To blog na którym kolejne, każde zdanie, wynika ze zdania poprzedniego. Te zdania są konkretne i precyzyjne. Jest tam także określone zdeterminowanie polityczne.
Bo toyah, to tak samo jak ja, jest sympatykiem Partii Prawo i Sprawiedliwość. Jest u na s PIS-owców , w tym toyaha jednak coś więcej. U toyaha szczególnie, gości przyzwoitość.
Słowo przyzwoitość, dziś zatraca swoje znaczenie, poprzez dominujący powszechnie relatywizm moralny, „przemycony” z ideologii komunistycznej do tzw. liberalizmu światopoglądowego, czy też relatywizmu moralnego, którego źródłem jest komunizm.
Obecny ateizm, który wywodzi się w prostej drodze z owego relatywizmu moralnego, mającego źródła w ideologii komunistycznej, jest na blogu toyaha sekowany. Świadomie ! Za to chwała Autorowi.
Czytam dużo na salonie24. Nie zawsze komentuję, gdy się zgadzam. Nie komentuję też, nie zawsze, gdy się nie zgadzam. Tak bywa. Czasami brak sił, czasami czasu na dyskusję, a czasami …
Wtedy czytam toyaha, zawsze mi lepiej…
Dzisiejszy sukces naszego Blogera, jest także moim małym sukcesem. Oddałem głos. Wygraliśmy razem.
Wygraliśmy ideą, wygraliśmy „klawiaturą toyaha”, wygraliśmy intelektem.
Gratuluję ***toyahu***


Komentarze
Pokaż komentarze (11)