Zebe Zebe
29
BLOG

Taki pogrzeb...

Zebe Zebe Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Nie wiem jak to napisać, bo dziś odbył się pogrzeb. Niby nic, każdy przecież kiedyś tam umrze. Śmierci bywają różne. Spodziewane, nagłe, logiczne, irracjonalne. Różne kategorie można by zastosować. Faktem ostatecznym jest jednak zawsze śmierć.

Umierają wszyscy,  w czasie, który im naznaczony. My, żyjący , też nie znamy dnia, ani godziny. Ale ja nie o tym chciałem.

Każdy z nas, ma ten swój mały świat. Kiosk, sklepik, spotkani znajomi na chodniku, "dzień dobry" zawsze, tak , jakieś tam zdanko kurtuazyjnie, ot, takie grzeczności, aby dzień stał się lepszy. No i uśmiech, który zawsze rozbraja i pomaga. No i te "wiadomości" z pierwszej ręki. Kto, gdzie, kiedy, jak. W zżytych, małych społecznościach, to norma. To takie drugie , nieoficjalne, podskórne życie. To takie, prawie że, familijne. Sympatyczne i zarazem monitorujące lokalne  środowisko.

Dziś pochowano ekspedientkę ze sklepu z sąsiedztwa....

Miała 43 lata.Pozostawiła trójkę dzieci. Zginęła 50 m od swojego domu. Sympatyczna, miła Pani. Zginęła w drodze do pracy, na chodniku, pod kołami samochodu, w którym jechało czterech młodzieńców. Jeden z nich był trzezwy. Pozostała trójka wskazała na niego, że to on prowadził. No a on zaprzeczył.

Kobieta na skutek uderzenia przeleciała przez mur okalający cmentarz, i spoczęła pomiędzy grobami.

Nie było przedstawiciela jakijkolwiek rodziny, zamieszkującej  naszą dzielnicę,który nie wziąłby udziału w pogrzebie.

Około tysiąca  ludzi,  podążało na cmentarz w kondukcie, milcząc. Nie było manifestacji ani dziennikarzy.

Byliśmy my...

 

 

 

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości