…to może być wydarzenie.
Tak, to może być wydarzenie, które wstrząśnie moją Ulica, moją Dzielnicą, moim Miastem, a może i sporą częścią Globu.
To się odbędzie, ale nie wiadomo do końca , czy zostanie w jakikolwiek sposób udokumentowane. Szanse są duże, by nie powiedzieć, zdecydowanie duże…
Otóż udało mi się uzyskać zgodę na zarejestrowanie amatorskiego występu stałych bywalców baru Pana Wojtka, mojego sąsiada, o którym to barze pisałem już parę razy.
Sytuacja jest wyjątkowa, bo jutro o 19.00 rozpocznie się swoista impreza unplugged , na „piętrze” u tegoż Wojtka. Impreza muzyczna.
Nie będę się rozpisywał zanadto. Podaję link do mojej notki, który powinien temat wyjaśnić.
Jednym słowem. Zagrają amatorzy, kompletni amatorzy o zdecydowanie zszarganej reputacji czy też pożałowania godni egzystencjonaci – pasjonaci egzystencji, bym powiedział.
Problem w tym, że muszę przekonać żonę, by poszła ze mną. Mój brat (gzew, też salonowiec) oraz jego żoneczka, a moja szwagierka wyrazili aprobatę. Moja żonusia jest przeciwna…. Czyli szantaż, normalny szantaż ! Jak przeważnie … zawsze. Na ten czas ładuję baterie w kamerze oraz w aparacie fotograficznym. Stolik zarezerwowany. Nic tylko pójść…
Sprawa rozwojowa. Myślę, że uda się „koncert” zarejestrować.
Tak , to może być ciekawe. Jak wyjdzie, to się „pochwalę „



Komentarze
Pokaż komentarze (1)