Jakoś bledną z dnia na dzień „standardy” przyjęte od zarania w Platformie Obywatelskiej.
Okazuje się, że w tej najbardziej demokratycznej z demokratycznych partii na polskiej scenie politycznej, brak woli do zorganizowania, było nie było, wewnątrzpartyjnej, medialnej, na skalę krajową, debaty obu kandydatów do fotela Prezydenta RP.
Zapewne pieniądze nie grają tu żadnej roli, bo zakładam w ciemno, że sporo stacji TV z kraju, a może i z zagranicy, byłyby tym „wydarzeniem” zainteresowane. Przecież to nowa, demokratyczna jakość, te prawybory w Platformie.
Ja nie mam zamiaru pisać o tym, jak Komorowski „łopatką do piasku” podkopuje Sikorskiego.
Ba !
Ja nawet nie mam chęci sprawdzać czy Sikorski zrobił High School, czy Oksford i w jakim trybie…
Mnie to po prostu nie interesuje.
Mnie interesuje coś takiego, co zrobili Obama z Panią Clinton.
Ot, interesuje mnie medialne starcie tych dwóch tuzów Platformy Obywatelskiej na wzór starcia medialnego wspomnianych powyżej !
Wychodzi jednak na to, że to zbyt krępujące, by nie powiedzieć, wstydliwe, by nie powiedzieć… żenujące.
Czymżesz są więc te prawybory „prekandydatów” ?
.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)