Zebe Zebe
26
BLOG

W temacie autostrad czyli totalna ściema

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 10

 

Nie ma sygnałów, by najważniejsze - z punktu widzenia dojazdu na ME 2012 - autostrady miały nie powstać przed mistrzostwami(Eoro’12) – powiedział dziś wiceminister infrastruktury Radosław Stępień.
 
Żeby było dobrze, to minister skonkretyzował:
Odcinek od Łodzi do Warszawy nie jest zagrożony. W czwartek będziemy razem z ministrem infrastruktury uczestniczyć w radzie budowy i odbierać raport oraz sprawozdanie na temat postępu prac projektowych.
 
No ale są też minusy, a jakże. Prawdziwa cnota krytyki się nie boi:
 
Jeżeli chodzi o odcinek południowy autostrady A1 Stryków - Pyrzowice, to niestety klęska koncesjonariusza, który nie potrafił zebrać środków na realizację inwestycji, spowoduje zmianę modelu finansowania i zmianę projektu i to wszystko wydłuży… Mimo bardzo usilnych starań może się okazać, że ten odcinek nie będzie gotowy na EURO 2012. Mimo bardzo usilnych starań może się okazać, że ten odcinek nie będzie gotowy na EURO 2012.
 
Krytyka dotyczy oczywiście „koncesjonariusza”, jakżeby inaczej.
 
Rzeczywistość wygląda jednak tak:
W grudniu została zerwana umowa z konsorcjum Alpine Bau na odcinek Świerklany - Gorzyczki, ponieważ wykonawca miał znaczne opóźnienia. W styczniu zerwano umowę z Autostradą Południe na odcinek Stryków - Pyrzowice, ponieważ spółka nie znalazła finansowania dla tej inwestycji.
 
Wiceminister zapewnił, że GDDKiA pod nadzorem resortu zrobi absolutnie wszystko, żeby w jak najkrótszym czasie ta autostrada powstała. Priorytetem jest ukończenie odcinka Stryków - Tuszyn, który ma połączyć autostradę A2 z tzw. gierkówką, czyli drogą Warszawa - Katowice.
- Pamiętajmy o tym, że na południe już dziś wiedzie dwupasmowa droga, więc z punktu widzenia systemu komunikacyjnego podstawowa drożność i możliwość dotarcia kibiców na EURO jest zapewniona - wyjaśnił Stępień.
 
No i wszystko jasne. Po co nam autostrada z Katowic do Warszawy, jak mamy „gierkówkę”, ot, jest wszystko spoko.
Ja wiem, że jest kryzys, ja wiem, że jest trudniej, ja wiem, że ludzie wierzą, ale ja też wiem, że:
 
 
Szef resortu infrastruktury Cezary Grabarczyk zapowiadał dwa lata temu, że w 2012 r. w naszym kraju ma być 1605 km autostrad i 2418 km dróg ekspresowych. Jak mówił, by było to możliwe trzeba wybudować jeszcze 3006 km nowych dróg za 121 mld zł. Zgodnie z informacjami resortu infrastruktury, od 16 listopada 2007 r. do 18 marca 2010 r. podpisano umowy na 1214,5 km dróg, z czego na 485 km autostrad i 729,5 km dróg ekspresowych.
 
No to sobie przeliczmy, tak na szybko, w procentach ( nie piszę o wykonaniu, piszę o podpisanych umowach !!! ):
 
Autostrady: 485 km – 1605 km
Wykonanie: 30.1 %
Drogi ekspresowe: 729.5 km – 2418 km
Wykonanie: 30.2 %
 
Powiem szczerze.
 
Nie dziwiłbym się, gdyby procent podpisanych umów wynosił 70 . Rozumiem trudności.
Nie potrafię jednak zrozumieć dobrego samopoczucia ministra, było, nie było, przy iluzorycznych 30 procentach, bo to dotyczy podpisanych umów. No a gdzie ich realizacja ?
 
Przecież nawet kumaty inaczej wie, że te 30 % to już dziś fikcja.
Co jeszcze nam się wmówi, by zaklepać „sukces”, Szanowni Obywatele ?
Tyle w temacie autostrad.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka