W tej naszej politycznej szopce możemy pozazdrościć poczucia humoru Islandczykom, którzy po kryzysie gospodarczym, w wyborach samorządowych, dopuścili do władzy partię komików (Best Party). Jej lider Jon Gnarr obiecał wyborcom między innymi darmowe ręczniki na wszystkich basenach, sprowadzenie misia polarnego do stołecznego zoo, budowę islandzkiego Disneylandu, narkotyki dla wszystkich i zlikwidowanie całego publicznego długu.
A najlepsza była zapowiedź, że żadnej z tych obietnic zapewne nie spełni. Ale przynajmniej będzie wesoło. Bo jego zdaniem politycy są po to, żeby poprawiać ludziom humor.
Widać z tego, ze Islandczycy poprawili sobie humory.
Zastanawia mnie natomiast, jakie humory maja Polacy, którzy zagłosowali za "drugą Irlandią". Co prawda PO nie rozdawała darmowych ręczników, ale ZOO no to już zapełniła.
Oto klip wyborczy, który doprowadził partię komików do zwycięstwa w Reykjaviku:
Warto to obejrzeć do końca...
Tak, proszę Państwa,"Simply the best" !



Komentarze
Pokaż komentarze (5)