Zebe Zebe
91
BLOG

Kogo kręci "polityczna poprawność" ? (2)

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 5

 

Początkowo zjawisko political correctness (PP) niosło przesłanie otwartości i braterstwa,które trudno było zanegować, czy też zdecydowanie potępić.

Zjawisko PP  pozostaje jednak  w ścisłym związku z radykalnymi i wojowniczymi (nie stroniącymi od aktów terroru – Ira Einhorn, Charles Manson) ideologiami nowej  liberalnej lewicy, a w szczególności z feminizmem, "antypedagogiką" i ekologizmem.
 
Jego główną i najszerszą podstawą jest, jak się zdaje, właśnie ideologia "wielokulturowości", rozumianej nie jako konstatacja istnienia wielu i różnych kultur , lecz jako zakaz ich wartościowania , co w konsekwencji oznacza stawianie wyżej cywilizacji niższych, pierwotnych, a nawet apoteozę dzikości jako bardziej "ludzkiej" i zgodnej z naturą.
 
 Praktycznym  skutkiem tej już prawie, że  ideologii,  jest zaniżanie standardów w edukacji, wspierane twierdzeniami (głoszonymi przez "poważnych" naukowców z renomowanych uniwersytetów), że nie należy przeceniać umiejętności czytania i pisania, gdyż są one jedynie "technologią rządzenia" (sic !), zamiast czego lepiej skupić się na "głosach nowo pojawiających się ludów", które rzucają wyzwanie "zachodniemu hegemonistycznemu uporządkowaniu wiedzy" i wskrzeszają tradycję przekazu ustnego - np. "muzyka" rap, raperzy jako śpiewacy ludowi.
 
Przedmiotem nieskrywanej nienawiści ideologów i aktywistów PP  jest kultura zachodnia - w tym większym natężeniu, im bardziej dotyczy to jej klasycznej, łacińsko-chrześcijańskiej postaci.
 
Najwyższe dokonania zachodniej duchowości, artyzmu i wiedzy to godne tylko pogardy (przybierającej w bardziej wyrafinowanej odmianie - "politycznie poprawnego" literaturoznawstwa czy historii idei - postać demaskatorskiego "dekonstrukcjonizmu") dzieła "martwych białych samców". Niedopuszczalne jest natomiast wyrażanie opinii, że np. Szekspir był lepszym poetą niż dowolny czarnoskóry pisarz z Nigerii, gdyż oznaczałoby to rasizm, elitaryzm, eurocentryzm, szowinizm, nieczułość na różnorodność, powielanie stereotypów i seksizm. Uff…

Tropienie przejawów "s e k s i z m u", czyli rzekomego upośledzania i poniżania kobiet w "patriarchalnej kulturze" Zachodu, czerpie impulsy z ideologii feminizmu, będącej (wg określenia Petera Schwartza) "trybalizmem rodzaju", tj. nowoczesną odmianą plemienności, zmierzającą do zrównania wszystkich kobiet na najniższym poziomie "wyzyskiwanej" masy, która ma dokonać kolektywnego odwetu na swoich "wyzyskiwaczach" (mężczyznach) i wywalczyć sobie - przy pomocy uregulowań prawnych oraz dzięki interwencji rządu - miejsce we władzy, bez względu na indywidualne zdolności czy zasługi.
 
Ta mentalność plemiennej hordy zaowocowała już wprowadzeniem - przede wszystkim na obszarze humanistyki - kategorii gender ("płci kulturowej"), na której bazie potworzono katedry uniwersyteckie dla nowej, pseudonaukowej dyscypliny; pustoszący wpływ tej ideologii ogarnia już jednak także, mającą bardziej realne skutki w dziedzinie życia społecznego, dziedzinę jurysprudencji, czego przykładem jest zmiana definicji gwałtu z obiektywnej (użycie przemocy) na subiektywną (samopoczucie), dokonana przez profesor prawa Catherine MacKinnon: "Nazywam gwałtem każdą sytuację, gdy kobieta uprawia seks i czuje się zgwałcona" (cyt. za: P. Schwartz, Trybalizm rodzaju, [w:] A. Rand, Powrót człowieka pierwotnego, Poznań 2003).
 
Szczególowe zródła podam w notce końcowej.
 
C.D.N.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka