Zebe Zebe
611
BLOG

Młotkiem w zakute łby...

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 11

 

Oglądając i słuchając dziś ministra Rostowskiego w Sejmie, przypomniał mi się rysunek Szymona Kobylińskiego zamieszczony w Polityce gdzieś około roku 1990, może ciut pózniej.
 
Otóż na mównicę sejmową wstępuje człowiek słusznej postury, ubrany w strój Supermana. Rozpiera się dwoma łapami o blat, nachyla do mikrofonu i mówi: „na początek się przedstawię…”
 
Cóż więc zostało w mojej pamięci z tej zapierającej dech w piersiach perspektywie gospodarczej na rok następny ?
 
"W 2011 r. - według naszej definicji krajowej - deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 5 proc. PKB, w 2012 r. - 2,8 proc. PKB, a 2013 r. - 1,4 proc. PKB" -podkreślił wodząc wzrokiem po sali.
Według definicji unijnej, która jest - jak zaznaczył Rostowski - "nieco szersza od krajowej", deficyt sektora finansów publicznych w 2011 r. powinien wynieść 6,5 proc. PKB, w 2012 r. - 4,5 proc. PKB, a 2013 r. - 2,9 proc. PKB.
 
Otóż po raz pierwszy, publicznie, z mównicy sejmowej minister Rostowski przyznał, że są różne sposoby „liczenia” gospodarki. Jeden, ten słuszny i prawdziwy, czyli nasz, a drugi, to ten, któremu hołdują kretyni z UE, by zacytować, „niefrasobliwe koniki polne”.
No i teraz to ja już nie wiem, czy jak Donald Tusk przyznał  dwa dni temu, że tegoroczny deficyt PKB będzie oscylował w granicach 7.8 %, to ma na myśli „nasze liczenie”, czy liczenie tych tam ciołków ? No bo gdyby liczyć wg nich, to wypadałoby, że ten nasz deficyt PKB w tym roku wyniesie ok. 9 -10 %. Chyba Donald Tusk mówi jednym głosem z ministrem Rostowskim, tak przynajmniej myślę. Wracając do supermana. W roku 2009 zapowiadał, że deficyt budżetowy na ten rok ( 2010) wyniesie ( zapewne po naszemu) 3.8 %, wg Tuska 7.8 %, wg prawie wszystkich ekonomistów 8 - 10 %.
No i ja mam uwierzyć, że w 2011 spadnie do 5 % ( po naszemu), a  6.5 % po ichniemu ?
Jak może spaść do pięciu procent, jak sam Rostowski mówił, że w tym roku będzie 3.8 ? Rozumiem, że obniży się z 3.8 % do 5 %. Jestem ciekaw, czy to liczenie po naszemu, ichniemu, czy jeszcze jakieś inne, nieodkryte jeszcze przed opinią publiczną ?
 
No tak, ale ja się nie znam. Minister Rostowski wyjaśnia w dalszej części swojego wywodu:
 
"Jeśli weźmiemy nasz dług publiczny i odejmiemy od niego to, co odkładamy w Otwartych Funduszach Emerytalnych, to okazuje się, że dług publiczny w relacji do PKB w Polsce będzie na koniec tego roku na poziomie 40 proc. Czyli około połowy średniej unijnej; mniej niż połowa tej relacji we Francji i +leciutko+ powyżej połowy tej relacji w Niemczech" – uświadomił nas ponownie minister
Dodał, że dług publiczny w relacji do PKB po odjęciu tego, co odkładamy w OFE zacznie maleć już w przyszłym roku.
Tu mi już szczęka opadła, a jęzor wywalił się poza rozdziawioną japę !
Skończona polibuda, udana praca zawodowa i wszystko na marne ! Wypada się na starość na nowo uczyć.
Młotkiem, kurde mol w ten mój zakuty łeb.
Młotkiem we wszystkie zakute łby. Należy nam się.
Za co ?
Już my wiemy za co…
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka