Zebe Zebe
1938
BLOG

O wyższości prywatnego nad resztą...

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 78

 

Od 20 lat z hakiem krąży po Polsce opinia, czy też przekonanie, o wyższości efektywnego zarządzania w firmach z kapitałem prywatnym nad firmami ( przedsiębiorstwami) państwowymi.
 
To przekonanie leży u podstaw każdej , przeprowadzonej, czy też planowanej prywatyzacji w Polsce. Pogląd taki lansują głównie ośrodki liberalne. Cała polska prywatyzacja lat 90-tych i ta pózniejsza, oparta jest na tym liberalnym dogmacie.
 
Dziwne jest jednak to, że powyższe przekonanie nie jest tak ewidentne w innych krajach Zachodu, czy też nawet w samym USA, gdzie nikt rozsądny takich argumentów nie podnosi.
Wielkość tzw. sektora państwowego ma różny wymiar w różnych gospodarkach, ale jakoś nigdzie nie spotkałem się z argumentami tak ochoczo lansowanymi w Polsce.
 
W tym roku w naszym Kraju zbankrutuje ok. 2000 firm ( do sierpnia 1600 zbankrutowało), w Niemczech co roku bankrutuje grubo powyżej 12000 przedsiębiorstw. W samych Stanach Zjednoczonych ta liczba przyjmuje wymiar grubo powyżej 100 tys. Oczywiście powstają też nowe firmy, które stają przed nowymi wyzwaniami.
 
Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie bankructwa są skutkiem li tylko złego zarządzania. Dotyczą one jednak w zdecydowanej większości firm prywatnych, a nie tych z jakimś tam udziałem skarbu państwa.
Jest jeszcze coś, co wymyka się klasyfikacji w kategoriach przedsiębiorstwa.
To są korporacje. Ogromne światowe korporacje, które, choćby na przykładzie słynnego Enronu, z obrotami w najlepszym okresie sięgającymi 18 mld dolarów rocznie, upadły w skutek fatalnego zarządzania. Próbowano to ukryć poprzez „księgowanie” dochodów i strat. To wtedy właśnie poznaliśmy pojęcie „kreatywnej księgowości”.
 
Podobnie zresztą było w drugiej, nie mniejszej korporacji Worldcom.
Obie firmy w momencie największych „sukcesów” funkcjonowały poprzez zakupy giełdowe kolejnych firm, nawet tych bankrutujących, co podnosiło wartość akcji spółki macierzystej, niezależnie od pogarszającej się kondycji finansowej korporacj.
 
W momencie finalnym, tuż przed ogłoszeniem bankructwa, zarządy wyprzedawały swoje akcje blokując równocześnie taką możliwość pracownikom, by nie obniżać popytu na giełdach.
Efektem finalnym były spektakularne bankructwa obu firm, zwolnienie w ciągu godziny wszystkich pracowników, pozbawienie ich dochodów z akcji, które posiadali (np.  akcje Enronu spadły od 80 dolarów do 30 centów) oraz przepadek kapitału z kont emerytalnych, które oczywiście „prowadziła” firma.
 
Cóż z tego, że zapadły wyroki ?
Nikt nie zwrócił pieniędzy.
 
Nie piszcie więc więcej o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy !
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (78)

Inne tematy w dziale Polityka