Przyjdzie czas na szczegółową ocenę. Jedno jest faktem. Kolejne ohydne wystąpienie Komorowskiego, wygwizdane zresztą przez część zebranych. Oklasków zero. Komorowski uznał za porażkę wszystkich rządów solidarnościowych ( co podkreślił trzy razy), że sądy nie "poradziły" sobie z osądzeniem winnych. Nie dość, że buta, to i kwestionowanie niezawisłości sądów. W aspekcie zaproszenia Jaruzelskiego na obrady BBN, tylko hipokryzja.
Piękna odpowiedz Rozpłochowskiego w imieniu odznaczonych. Uroczystości trwają...


Komentarze
Pokaż komentarze (15)