Na przełomie roku rząd zafundował Polakom nacjonalizację 60 proc. składki emerytalnej osób oszczędzających w otwartych funduszach emerytalnych. Polska Donalda Tuska wybrała ścieżkę węgierską. Tym samym został wybrany łatwiejszy sposób równoważenia budżetu polegający na zaksięgowaniu w budżecie składek obywateli. To już nie walka o stabilizację finansów publicznych, tylko coś na wzór "skoku na nie swoją kasę".
W zakresie braku reform strukturalnych finansów publicznych i odwagi zmian, łatwiej jest zamiatać problem pod dywan, co gorsze przekonując, że to dla dobra oszczędzających w OFE. Kłopot w tym, że nacjonalizacja składki nie rozwiąże podstawowych problemów narastania długu, a jedynie da chwilowe wytchnienie budżetowi. Kwestią czasu jest więc dalszy wzrost obciążeń fiskalnych, a to może spowodować, że 2011 rok stanie się rokiem przełomu, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu. Rząd zafundował nam wstęp do "orbanizacji".
My, jako członkowie funduszy emerytalnych nie powinniśmy się łudzić. Dotychczas poprzez OFE byliśmy wierzycielami państwa kupując obligacje skarbowe, a po zmianach będziemy darczyńcami na rzecz budżetu, otrzymując w zamian wirtualny kapitał w ZUS. A ten co zbierze, to następnego dnia przecież wypłaci. Po rządowych zmianach w OFE staniemy się więc bezpośrednim i hojnym sponsorem budżetu.
W grudniu 2010 fundusze emerytalne odnotowały wzrost średnio o 2,3%. W perspektywie całego roku 2010 średni zysk wyniósł niemal 11%, to dużo więcej niż przewidywano.
W ostatnich 12 miesiącach zdecydowanie na czoło wysuwają się ING, Nordea, Aviva i PZU Złota Jesień, gorszy okres notuje Generali i Polsat.
W rankingu 3 - letnim najlepsze wyniki uzyskał Allianz, prawie 11% wzrostu.
W ostatnich 12 miesiącach zdecydowanie na czoło wysuwają się ING, Nordea, Aviva i PZU Złota Jesień, gorszy okres notuje Generali i Polsat.
W rankingu 3 - letnim najlepsze wyniki uzyskał Allianz, prawie 11% wzrostu.
Ranking OFE wg stopy zwrotu od początku działalności:
Stan na dzień 2011-01-05


Komentarze
Pokaż komentarze (1)