Zebe Zebe
615
BLOG

Trzy wersje Rostowskiego, czyli Świat to za mało

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 18

Tak samo jak chyba nikogo nie powinien  dziwić  lawinowy wzrost cen paliw „po wyborach”, tak tez nie powinny dziwić  dzisiejsze wypowiedzi ministra Rostowskiego na temat przyszłorocznego budżetu.
Jeżeli już chodzi o ceny paliw na stacjach ( paliwowych), to pusty śmiech może człowieka ogarnąć, gdy poważni dziennikarze, niemniej poważnych stacji telewizyjnych, tłumaczą widzom, że owe 6 zł za ON jest spowodowane poprzez wymóg unijny, który nakazuje podnieść akcyzę.
No dobrze, ale konia z rzędem temu, kto mi uzasadni relację 6 zł za litr, do faktu podniesienia akcyzy. Owe sześć złotych nie jest funkcją liniową akcyzy. Równie dobrze 5 zł za litr może być tą relacją.
Pytanie tylko: dlaczego tak nie jest ?
Nikt jakoś nie pyta o to ministra Rostowskiego. To naprawdę zdumiewające. Paliwa zostawmy jednak na boku.
 
Rząd przygotuje trzy wersje projektu budżetu na 2012 r., zakładające wzrost PKB o 3,2% lub o 2,5%, a także wariant "recesyjny", przewidujący spadek o 1,0%, co  wynika z wypowiedzi ministra finansów Jacka Rostowskiego. Rząd ostatecznie wybierze jeden z tych wariantów w grudniu, w zależności od sytuacji w Europie.
 
Przyznam, że aż mi dech zaparło. Toć 2 tygodnie temu Rostowski zapewniał, że wzrost gospodarczy w przyszłym roku będzie na poziomie 4 % i budżet nie wymaga istotnych korekt – tu mała uwaga, budżet miał być przegłosowany w czerwcu, potem we wrześniu, przed wyborami jakoś o nim ucichło, tuż po wyborach był stabilny, a dziś ?
 
Dziś mamy trzy warianty i rząd w ciągu 2 -3 tygodni, w zależności od sytuacji w Europie może zakładać wzrost: 3.2, 2.5 lub cholera wie ile (recesja) !!!
Przecież to ewidentna  kpina już nie tylko z parlamentarzystów, rynków finansowych, Komisji Europejskiej. O wyborcach Platformy nie wspominając.
 
Co takiego w ciągu miesiąca  może zmienić wzrost gospodarczy Polski o nawet 3%  w roku 2012 ??? !!!
I tu przypomina mi się makbetowskie zapytanie Bogdana Smolenia z końca lat 80-tych ubiegłego wieku:
Jak ten Reagan mógł wykończyć taką gospodarkę w pół roku ? (chodziło o Polskę- przyp. moje)
Jeżeli już nie stać opozycji parlamentarnej na elementarne pytania, to ja, nieskromnie zapytam ministra Rostowskiego:
 
Na co poszło prawie 300 mld zł z  naszego zadłużenia , które powstało za ministrowania ministra Rostowskiego ?
Na co poszło 50 mld z prywatyzacji ?
Na co poszły pieniądze zagarnięte z OFE ?
Na co poszły pieniądze z podwyższonego VAT-u ?
Na co poszły pieniądze z obcięcia budżetów ministerstw ?
Na co poszły  te wszystkie pieniądze , gdy dziś dowiadujemy się, że wzrost gospodarczy będzie dramatycznie niższy od zakładanego ?
 
I proszę nie mieszać do tego środków unijnych, bo to też jest warte zapytania, ministrze Rostkowski.
W jakim stanie jest więc państwo polskie ?
W jakim stanie jest Państwo, w którym w ciągu ostatnich czterech lat zdobyto się tylko na podnoszenie podatków ?
Przecież cięcia w resortach zostały skutecznie skonsumowane poprzez rozrost administracji.
Nie ma zdrowego państwa, które nie jest w stanie więcej sprzedać niż zaimportować. Impas w handlu zagranicznym się powiększa.
 
Kto w dobie recesji kupi nasze, nawet stosunkowo tanie produkty ?
Ile jeszcze trzeba osłabiać złotego, by od nas coś kupiono ?
To, że kupujemy cukier, to już wszyscy wiemy, ale to, że polską wieś doprowadzono do stanu, że trzeba sprowadzać wieprzowinę i wołowinę za grube pieniądze, to już przechodzi wszelkie wyobrażenia.
 
Cóż my jesteśmy w stanie takiego sprzedać ?
W czym jesteśmy wyjątkowi, jak na takie trudne czasy ?
Węgrzy przynajmniej maja kostkę Rubika, a my ?
N a co poszły nasze pieniądze, ministrze Rostkowski ?
 
Dla Pana Świat, to widocznie za mało.
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka