Zebe Zebe
1775
BLOG

Blumsztajn: „Ktoś tych kretynów zaprosił”

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 52

 

Obejrzałem do końca dzisiejszą lożę prasową w TVN 24. Przyznam, że nie było  łatwo, ale o tym na koniec.
Skład Loży był  dobrany wg preferencji prowadzącej, zresztą tak, jak zawsze. Ja nie mam o to pretensji. Jeżeli już się to ogląda, to trzeba się z czymś tam pogodzić. Nie siedzę w głowach dziennikarzy TVN, ani tez nie mam zamiaru burzyć ich spokoju wewnętrznego. W końcu każdy tam jakoś zarabia na chleb codzienny i paliwo do środka lokomocji. Niektórym ponoć zwracają ( nie piszę o wybrańcach narodu).
 
I teraz mam problem, bo nie wiem, czy o tym Blumsztajnie napisać jak o dziennikarzu, czy też ideologu. No i nie wiem, czy to już  jakiś zdeklarowany  działacz, czy też dopiero początkujący, bo i ten zdeklarowany, jak i początkujący w zasadzie może różnić…  dysproporcja  wieku. Tak mniemam przynajmniej.
Ojców sukcesu jest zawsze wielu. Do porażek zaś trudno się przyznać.
Blumsztajn wypowiedział tytułowe zdanie w programie Małgorzaty Łaszcz.
 
Można by się przysłowiowo „obśmiać” po tym,  co słowem pisanym sam  Blumsztajn  dokumentował. Problem jednak w tym, że  dziś nikt po lewej stronie nie przyznaje się do „sprowadzenia”  do Polski „Czarnych Ninja”. Fatalnie to się komponowało z „Kolorową”. Jak zawsze to u rewolucjonistów bywa, coś tam zgrzyta bardziej niż  bomba , która „pierdykła” w zagony rabarbaru. To tak jak w tym serialu „Allo,allo”, gdzie biedny Rene zostaje bohaterem ruchu oporu.
 
Zdanie wypowiedziane przez Blumsztajna ma jednak inny wymiar. Blumsztajn jest wściekły, że inicjatywa nie wypaliła, bo ktoś tam, ktoś tam, zadziałał nazbyt internacjonalistycznie.
I ja mam prze oczami te dzieci, młodzież, z tymi zakrytymi twarzami, w tych kurteczkach "na wyrost". Widzę te zagubione twarze, na których brak euforii, a widać po prostu zagubienie. Ich to przerosło. To było widać.
 
Z drugiej strony zapewne sam Blumsztajn dokona już jutro  własnym piórem kolejnej karkołomnej interpretacji zdarzeń. Winnych porażki nie ma.
 
No bo któż pozostał :
 
Zostali wyrobnicy… Żakowski, Lizut,  Szczuka, Środa, pani europoseł  Thun , jowialny Kalisz…
Wracając do programu w TVN24…
„Ktoś tych kretynów zaprosił”.
Żałosne, jak można dawać fałszywe świadectwo…
Do Pana piję redaktorze , byłej nie byłej Rzepy. Brakło Panu jaj, zabrakło Panu odwagi. Żałosne.
 
Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (52)

Inne tematy w dziale Polityka