Zebe Zebe
411
BLOG

Moje ego, czyli dobrze o premierze Tusku

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 3

Parę słów wstępu do scenariusza notki:


Moje „ego” czyli coś co klasyfikuje mnie na pozycjach mistycznych, by nie napisać, że  bezdyskusyjnych.
Postępowa  Europa, czyli, hasło rodem z Demoludów ( dla młodych: kraje demokracji ludowej, które tworzyły nie tylko postępową Europę, ale  i w znacznym stopniu postępowy Świat ).
Tusk… postać , która funkcjonuje tylko w kategoriach „tu , właśnie i teraz”;


Zanim temat rozwinę, pragnę wyjaśnić, że jestem euro entuzjastą, tylko określanym  dziś przez rządzących strukturami Unii jako eurosceptyk.
Taki sobie entuzjasto-sceptyk.
Strach napisać, że … krytyk !!!


Bo Szanowni czytelnicy, dla mnie idea „Wspólnej  Europy” jakoś tam wiąże się z ideą Schumana.
Schuman był twórcą idei zjednoczonej Europy, a przede wszystkich zjednoczonych społeczeństw i to pomimo niedawnych okrucieństw i przeżyć wojennych, których dzięki Bogu osobiście nie doświadczyłem.

Rzeczony Schuman opowiadał się za pokonaniem wzajemnych animozji między narodami i zwalczaniem żądzy zemsty - zwłaszcza w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Moskwy.
Schuman był zdania, iż powojenny pokój i dobrobyt narodów Europy powinny być budowane wyłącznie jako dobro wspólne - zintegrowany postęp i rozwój. Zdawał sobie sprawę, iż pomyślność Europy wiąże się z pomyślnością tworzących ją narodów i państw.


Robert Schuman rozpatrywał Europę nie tyle w ujęciu geograficznym, co w ujęciu kulturowym, duchowym - obszarze o pewnej wspólnocie cywilizacyjnej, opierającym się na braterstwie narodów - twierdził, iż " wartość Europy to Europa wartości".
Ojcowie założyciele UE, Robert Schuman , Konrad Adenauer oraz Alcide de Gasperi , to niemieckojęzyczni katolicy, którym bliższa była klasyczno-liberalna wizja Europy. Byli chrześcijańskimi demokratami.
W wizji klasycznego liberalizmu wolność indywidualna stanowi najważniejszą wartość kulturową Europejczyków i Chrześcijaństwa. Suwerenne państwa europejskie bronią praw własności i gospodarki wolnorynkowej w Europie otwartych granic, pozwalając w ten sposób na wolną wymianę dóbr, usług i idei.
Dziś idea Schumanowska przegrywa, jest w defensywie. Wszyscy ci, co z nią się identyfikują są eurosceptykami, by nie używać bardziej ostrych określeń ze strony obecnie decydujących o sprawach Wspólnoty.


Klasyczny liberalizm zastąpił neoliberalizm.


Kim więc są dzisiejsi liderzy UE. Kim są dzisiejsi decydenci. Czymże wreszcie jest dzisiejsza wersja dawnego EWG ?
Zostawmy na chwilę  neoliberalizm w spokoju.
Barroso :
"Nie wstydzę się tego co robiłem gdy byłem 18-latkiem na wydziale prawa w Lizbonie w tych rewolucyjnych czasach. Teraz jestem umiarkowany,...”
(…)
Polityką zaczął zajmować się jeszcze jako student. Był członkiem maoistowskiego Rewolucyjnego Ruchu  Proletariatu, które uczestniczyło w rewolucji goździków obalającą w 1974 r.  Salazara w Portugalii. W okresie przejścia do demokracji, zmienił poglądy na mniej radykalne: w grudniu 1980 r. został członkiem  Partii Socjaldemokratycznej (PSD), a od 1999 r. jej przewodniczącym. Dziś rządzi UE.


Merkel:
Merkel dorastała w Niemieckiej Republice Demokratycznej (NRD), w regionie na północ od Berlina. Jej ojciec, Horst Kasner, był pastorem w kościele luterańskim, a matka, urodzona w Gdańsku, nauczycielką łaciny i angielskiego. Dziadek po kądzieli był Polakiem i pochodził z Elbląga. Jej kariera polityczna rozpoczęła się i niebywale  rozkwitła  po upadku muru berlińskiego.  Z dnia  na dzień stała się uznanym  politykiem, co nawet w owych czasach należny uznać za ewenement na skalę co najmniej europejską.


Cohn-Bendit
Cohn-Bendit urodził się we Francji w niemiecko-żydowskiej rodzinie, która uciekła z Niemiec przed narodowym socjalizmem w 1933 roku. Był jednym z przywódców ruchu studenckiego we Francji i paryskiego maja’ 68. Zyskał wówczas przydomek "Czerwony Dany".
Poseł do Parlamentu Europejskiego od 1994, należący do Grupy Zielonych - Wolny Sojusz Europejski. W wyborach w 1999 wszedł do Parlamentu Europejskiego z listy francuskich Zielonych, w 2004 – z listy Zielonych niemieckich, zaś w 2009 ponownie we Francji, z listy skupionej wokół Zielonych koalicji Europe Écologie. W kadencjach 1999-2004 i 2004-2009 oraz obecnej (2009-2014) współprzewodniczący Grupy. Członek Komisji Gospodarczej i Monetarnej oraz Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego.


Joshka – Fisher
W 1967 roku został aktywistą Niemieckiego ruchu studenckiego, który organizował protesty na ulicach miast. W tym czasie podjął studia we Frankfurcie  zgłębiając tajniki  sztuk   Karola Marksa, Mao Zedonga i Georga Hegla. W 1968 roku został członkiem skrajnie lewicowej organizacji o nazwie Walka Rewolucyjna (Revolutionärer Kampf), w której pozostał aż do 1975 roku. W 2001 roku był kilkukrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę w związku z zarzutami z lat 70., m.in. o pomoc terrorystom z RAF  oraz napaść na policjantów podczas zamieszek. Z racji funkcji pełnionych w rządzie Niemiec, nie raz występował na forum Parlamentu Europejskiego. Od 2009 roku pracuje jako konsultant dla spółki Nabucco, prowadzącej budowę rurociągu gazowego z okolic Morza Kaspijskiego do Europy.
(…)
Przeciwieństwem wizji liberalizmu jest socjalistyczna ( imperialna)  wizja Europy, której zwolennikami byli lewicowi   politycy, tacy  jak Jacques Delors i François Mitterrand, a dziś Barroso, Merkel czy też Sarkozy , który stoi nie tyle pod naciskiem ideologii, co zastępów „nie Francuzów” w samej Francji. Koalicja różnych grup  socjalistów i ich odprysków, których łączy przynajmniej jedna cecha -  etatyzm, czyni wszelkie wysiłki, aby przeforsować swój plan działania. Pragnie ona widzieć Unię Europejską jako imperium lub fortecę: protekcjonistyczną na zewnątrz i interwencjonistyczną wewnątrz. Drapieżnie socjalistyczno-neoliberalną.
Etatyści   marzą o scentralizowanym państwie, zarządzanym przez sprawnych technokratów, za jakich uważają samych siebie.
I tu jest owy pies pogrzebany.


Według zamysłu socjalistów, scentralizowane państwo  europejskie miałoby się pewnego dnia stać tak potężne, że suwerenne państwa byłyby mu podporządkowane (dostrzegalne są już pierwsze przejawy takiego podporządkowania w przypadku Grecji i Irlandii; oba te kraje zachowują się jak protektoraty Brukseli, która dyktuje  ich  rządom,  jak mają sobie poradzić z deficytem). Dziwne, że jakoś w samej Brukseli nikt nie poczuwa się do winy. Nawet częściowo.
Pozostał mi wątek premiera Tuska…
Manuel Barroso orasz nowy przewodniczący PE, socjalista - eurokomunista Schultz,  nazywają   go swoim przyjacielem.


Cóż więcej może być więc potrzebne do pełni  szczęścia ?


Tymczasem wydaje się,  że żelazna linia premiera Tuska zorientowana na Berlin i Paryż, przynosi mu kolejne frustracje.
Oddala  się w niebyt widmo 300 mld euro-dotacji, przy wspólnym stole państw strefy euro stajemy się „przystawką”, a  komisarz Oli Rhen  zaczyna wątpić w rzetelność naszych dokonań na drodze do ogólnoeuropejskiego dobrobytu.
Donald Tusk nie skrytykował premiera Węgier Orbana. To nowość i zarazem zaskoczenie.
Trudno jednak tak na gorąco skomentować postawę premiera.
Poczekajmy tym bardziej, że dziś podczas wizyty we Włoszech, wskazał na zagrożenia, którymi może być dominacja w UE duetu Merkozy.
Może Tusk chce coś ugrać. Nie wykluczam.
Jeżeli w interesie Polski, to popieram.

 

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka