Zapewne wszyscy pamiętają kontrowersyjna wypowiedź byłego reprezentanta Anglii w piłce nożnej. Jego wypowiedź w studiu telewizyjnym tuż po obejrzeniu filmu BBC o polskich i ukraińskich kibicach, jest przykładem klasycznej manipulacji, której uległ ten były piłkarz.
Przerażony tym co zobaczył, zwrócił się z apelem do widzów, by nie jechali na Mistrzostwa Europy, bo wrócą w trumnach.
Tymczasem w sieci ukazał się plakat, który nawiązuje do zeszłorocznych zamieszek w Londynie.
Plakat przedstawia kobietę skaczącą z okna płonącego budynku. Jak się okazało osobą tą była Polka. Nasza Rodaczka przeżyła ten skok.
Zdjęcie z tego wydarzenia trafiło na pierwsze strony pięciu największych brytyjskich gazet i stało się szeroko znane w świecie. Ta kobieta, która wyskoczyła z okna pierwszego piętra płonącego domu wprost w ręce przyjaciół, jest Polką – pisał "Guardian".
"Guardian" ustalił, że to 32-letnia Polka Monika K., przebywająca w Londynie od marca 2011. Mieszkała na piętrze domu znajdującego się w bliskiej odległości od magazynu meblarskiego Reeves w dzielnicy Croydon w płd. Londynie.
Pożar, który w szybkim tempie doszczętnie strawił magazyn, rozprzestrzenił się na sąsiednie domy mieszkalne, także ten, w którym mieszkała Polka. Odcięta w płonącym domu kobieta wołała z okna o ratunek.
Przyjaciele wbrew nakazom policji przedarli się przez gęsty dym i rozpostarli na ziemi poduszki i materace, by kobieta mogła na nie skoczyć. Okazały się niepotrzebne, ponieważ Polkę złapał w locie jej sąsiad Rumun imieniem Adrian.
Plakat z sieci wygląda tak:
Myślę, że Brytyjczycy, słynący ze specyficznego poczucia humoru, przyjmą najlepsze życzenia z Polski.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)