Na samym początku winien jestem wyjaśnienie. Nie jestem żadnym ekspertem ani znawcą tematu. Jestem zwyczajnym odbiorcą mającym swoje przyzwyczajenia i preferencje. Dotyczy to szczególnie filmów. Z natury nie jestem człowiekiem poddającym się emocjom pod wpływem chwili, więc nie skaczę pod sufit gdy skoczek lub biegaczka z Polski „zrobią” złote medale na olimpiadzie. Prawdopodobnie zostałbym też normalnie spokojnym, gdybym wygrał w jakiegoś totka – dajmy na to – 10 milionów. Ja jestem po prostu fajnym facetem co to lubi malkontencić. Ci co mnie dobrze znają wiedzą o tym i machają na mnie ręką jednocześnie klepiąc po plecach. Tyle tytułem wstępu.
Tak się złożyło, że udało mi się obejrzeć wszystkie filmy, które w głównych kategoriach otrzymały nominacje do tegorocznych Oscarów.
FILM
"American Hustle"
"Kapitan Phillips"
"Witaj w klubie"
"Grawitacja"
"Ona"
"Nebraska"
"Tajemnica Filomeny"
"Zniewolony. 12 Years a Slave"
"Wilk z Wall Street”
Moim zdaniem wszystkie z nominowanych filmów autentycznie na to wyróżnienie zasłużyły. Gdybym jednak miał wybierać, postawiłbym na „American Hustle”. Nie wiem dlaczego, ale ten film jakoś kojarzy mi się z „Żądłem”. Poza tym świetna gra całej pierwszoplanowej czwórki – Amy Adams, Jennifer Lawrence, Christian Bale oraz Bradley Cooper grają bardzo przyzwoicie. Gdy do tego dodamy wspaniałe dekolty obu wspomnianych pań, otrzymamy obraz, który da się oglądać z nieskrywaną przyjemnością. Ciekawostką może być to, że pięć z nominowanych filmów jest reklamowanych jako oparte na faktach lub też prawdziwych historiach. Zdecydowanie najgorzej w tym gronie wypada „Kapitan Phillips”. Temat niezły ale na czterostronicowy felieton – to by w zupełności wystarczyło.
„Zniewolonego” mogą sobie darować ci wszyscy co widzieli Kunta Kinte (Roots), Chatę Wuja Toma bądź ostatnio „Django” w wersji Tarantino. Amerykanie mają swoją traumę i corocznie się jej poddają. „Grawitacja” skutecznie działa w wersji 3D i zapewne młodsze pokolenie będzie z tego filmu zadowolone. Ja z tego już jakiś czas temu wyrosłem. „Ona” (Her) to film dla określonego – małego zapewne – kręgu odbiorców podobnie jak „Nebraska” ale ze wskazaniem na „Nebraskę”.
Takie filmy nie zdobywają jednak laurów w kategorii „Najlepszy Film Roku”, podobnie zresztą jak całkiem przyzwoity film „Tajemnica Filomeny”. „Witaj w Klubie” może się podobać. Ciekawy wątek oparty na autentycznej historii ulokowany w prawdziwych, świetnie oddanych realiach dnia codziennego. Może to jednak poważny kandydat do Oscara zważywszy na zeszłoroczny sukces „Poradnika pozytywnego myślenia” ? Chyba jednak nie. Konkurencja jest wyjątkowo silna. Pozostał mi Di Caprio. „Wilk z Wall Street” może się sporej grupie widzów podobać. Mnie jednak zdegustował formą, bo treść jak najbardziej oddająca realia. Najpierw skubie się najsłabszych i najgłupszych, a potem dochodzi do starcia w gronie wilków i wszystkie chwyty dozwolone. Tym niemniej to nie to, co ja osobiście lubię.
Kategorię reżyserów pominę, bo uważam, że film powinien mówić sam za siebie, a nazwisko reżysera powinno leżeć w zalakowanej kopercie. Oczywiście to nierealne, ale tak to oceniam.
AKTOR
Christian Bale - "American Hustle"
Leonardo Di Caprio - "Wilk z Wall Street"
Bruce Dern - "Nebraska"
Chiwetel Ejiofor - "Zniewolony. 12 Years a Slave"
Matthew McConaughey - "Dallas Buyers Club"
Mam dwóch faworytów. Bruce Dern i Matthew McConaughey.
AKTORKA
Amy Adams - "American Hustle"
Cate Blanchett - "Blue Jasmine"
Sandra Bullock - "Grawitacja"
Judi Dench - "Tajemnica Filomeny"
Meryl Streep - "Sierpień w hrabstwie Osage"
Zapewne wszystkie panie pogodzi Meryl Streep kapitalną rolą w „Sierpniu w hrabstwie Osage”.
AKTOR DRUGOPLANOWY
Barkhad Abdi - "Kapitan Phillips"
Michael Fassbender - "Zniewolony. 12 Years a Slave"
Jared Leto - "Dallas Buyers Club"
Jonah Hill - "Wilk z Wall Street"
Bradley Cooper - "American Hustle"
Tu mam poważny problem, bo widziałbym innych kandydatów. Skoro jednak już jest jak jest, to wybieram Jonaha Hilla. Kawał dobrej roboty w tym degustującym mnie filmie, ale jego rola jak najbardziej profesjonalnie i ciekawie zagrana.
AKTORKA DRUGOPLANOWA
Sally Hawkins - "Blue Jasmine"
Jennifer Lawrence - "American Hustle"
Lupita Nyong'o - "Zniewolony. 12 Years a Slave"
Julia Roberts - "Sierpień w hrabstwie Osage"
June Squibb - "Nebraska"
Konkurencja w tym roku niebywale silna w tej kategorii. Osobiście wybieram June Squibb za bardzo sugestywną i jakże prawdziwą w odbiorze rolę.
Tak jak wspomniałem to są moje wysoce subiektywne oceny z których wypływają moje typy. Ciekawe na ile się sprawdzą.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)