Zebe Zebe
1532
BLOG

Do Braci Korwinistów

Zebe Zebe Polityka Obserwuj notkę 58
 Chciałem ten tekst zacząć w miarę ciepło, więc stąd w tytule owi  „bracia”. Nie mam też zamiaru powielać tego co już o Korwinistach napisano, nie mam zamiaru też włączać się w jakąkolwiek  polemikę. Nigdy nie byłem zwolennikiem  JKM-a, a co za tym idzie – nigdy na niego i jego kolejne ugrupowania nie głosowałem.

 Jakoś tak się złożyło, że  ukąszenie korwinizmem nie groziło mi  z prostego powodu – odtrutkę  na prymitywny liberalizm zaszczepił  mi niechcący niejaki docent Macieja, który we wczesnych latach ’90,  w trakcie kursu do rad nadzorczych,  wygłaszał takie herezje liberalne, przy których JKM był co najwyżej kapryśnym  dzieckiem w pampersach. JKM przecież nigdy by nie wpadł na pomysł, by w podziemiach kopalni hodować pieczarki zamiast kopać węgiel.

W każdym ekosystemie  istnieje tzw. Łańcuch pokarmowy. Może to nie całkiem trafne porównanie, co teraz napiszę, ale zapewne coś  w tym jest. Gdyby nie ptaki to zeżarły by nas owady, a gdyby nie pszczoły to musielibyśmy całkowicie zmienić  dietę. Podobnie jest z Korwinistami – to nieodzowny element higieny w  naszym  systemie zwanym – nie wiadomo dlaczego - demokracją.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Korwinisci przejmą pałeczkę po Ruchersach już w niedzielnych wyborach. Mnie to osobiście nie przeszkadza. Nie uważam też, że Korwiniści są jakimkolwiek zagrożeniem dla Unii Europejskiej czy też całej zachodniej Europy jak to nam chcą wmówić kompletnie zafałszowani euroentuzjaści. Czasami słowa  muszą mieć swoje prawdziwe znaczenie – odkłamujcie więc  hipokrytów. Bądźcie kontrowersyjni. Jesteście tam  bardziej potrzebni niż całe polskie lewactwo razem wzięte.

Tak naprawdę  po wyborach układ sił w PE się zasadniczo nie zmieni. Dojdzie co najwyżej – raczej pewne – do  wzmocnienia pozycji partii określanych jako eurorealistyczne czy też eurosceptyczne. Niezależnie od wyników wyborów w Polsce taki będzie wynik końcowy. To bardzo dobry prognostyk. To dobry moment na otrzeźwienie, gdyż zapewne powróci dyskusja w temacie – jaka Unia. Zapewne też projekt federalizacji Europy pod brukselskim sztandarem zostanie mocno osłabiony. Życzyłbym sobie, żeby w Brukseli dokonał się swoisty „zmierzch bogów”, żeby nastąpiło otrzeźwienie i żeby wreszcie ktoś zaczął mówić normalnym głosem  oglądając każde wydane euro z dwóch stron. Oczywiście nie jestem aż tak naiwny, by sądzić, że coś nagle diametralnie się zmieni. Tym niemniej zmiana warty jest potrzebna chociażby dla higieny demokracji – o czym już wzmiankowałem.

Dlatego też Bracia Korwiniści życzę Wam dobrego wyniku w niedzielnych wyborach. Nie zawiedźcie oczekiwań tych, którzy na Was będą głosowali. Rozliczajcie swoich skuteczniej niż inni. Nie zmarnujcie tej Waszej wielkiej szansy. O reszcie porozmawiamy po wyborach. Zapewne będzie sporo okazji.

Zebe
O mnie Zebe

Large Visitor Globe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (58)

Inne tematy w dziale Polityka